Dziecięcy świat

BEZ DZIECI – brzmi negatywnie?

Od niedawna w Polsce możemy zaobserwować nowy trend, jakim są restauracje i hotele z tzw. strefą bez dzieci. Na zachodzie takie miejsca są bardzo popularne. Osoby, które nie przepadają za towarzystwem dzieci, mają do wyboru – restauracje, baseny, plaże i parki, gdzie dzieci na pewno nie spotkają. Taki zakaz może wzbudzać wiele kontrowersji. Staram się na daną sytuacje spojrzeć z drugiej strony, nie tylko rodzica.

RESTAURACJE BEZ DZIECI

Dzieci to dzieci. Płaczą, biegają, krzyczą, źle się zachowują? – nie zawsze i nie wszędzie. Mamy dwoje dzieci i chętnie chodzimy z nimi do restauracji. Wybieramy jednak miejsca, w których jest kącik zabaw, dziecięce menu czy animacje. Doskonale wiemy, że nie da się sprawić magiczną różdżką, by dzieci grzecznie siedziały przy stole i w ciszy konsumowały posiłek. Istotne dla Nas sa udogodnienia, przede wszystkim w oczekiwaniu na jedzenie. W restauracjach przyjaznym dzieciom jestem spokojniejsza, że spotkam tam również innych rodziców, którzy rozumieją, że dziecko czasem ma gorszy dzień i potrafi marudzić bez powodu. To nie robot, który możemy ustawić na oczekiwany program, to mały człowiek, który uczy się wielu zachowań, ale warto w takich miejscach przebywać, by mógł zrozumieć zasady, jakie tam panują. Doceniam jednak też miejsca nastawione na ludzi łaknących ciszy i spokoju, właśnie z tą strefą bez dzieci. Dla równowagi potrzebujemy takiej alternatywy i nie powinniśmy doszukiwać się w tym dyskryminacji. Po prostu fajnie jest czasem wyjść gdzieś, gdzie tych dzieci nie ma, zjeść posiłek gdzie słyszysz swoje myśli lub porozmawiać na tematy mocno dla dorosłych nie oglądając się czy jakieś dziecko przypadkiem nie słucha.

HOTELE BEZ DZIECI

Przyznaję, że jeśli mamy możliwość wyjechać bez dzieci, to właśnie takie miejsca są na naszym celowniku. Mogę wówczas odpocząć nie tylko od swoich dzieci, ale i od innych, gdzie nie będę podskakiwać na hasło „mama” zza pleców. Nikogo więc nie powinny urażać oferty z dopiskiem „bez dzieci”, „no kids”, ponieważ jeśli szukamy hotelu na rodzinny wyjazd, to lepiej jechać w takie miejsca, gdzie będą zapewnione atrakcje dla tych najmniejszych, a nie wyłącznie dla dorosłych. Swoją drogą polecamy – w Zakopanem Nosalowy Dwór, w Międzyzdrojach Aurora Family, a w Szklarskiej Porębie Czarny Kamień – w tych hotelach można wypocząć z dziećmi – serio, to możliwe! Kocham naszych chłopców nad życie, ale na nich świat się nie kończy i potrzeba nam więcej empatii w stosunku a – do singli, b – par bez dzieci, c – rodziców, którzy chcą odpocząć od własnych pociech, bo dla nich to najlepszy reset.

Chcę mieć możliwość wybrania takiego miejsca, gdzie nie będzie dzieci – lub takiego, gdzie one będą. A Ty?

proporczyki z imionami – Shekoku

Zobacz także

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *