Polecane

Operacja plastyczna brzucha po ciąży – moja historia

Tak! to się stało, spełniłam marzenie, o którym pisałam Wam TU. Pomimo, że rany są świeże i na ostateczny efekt operacji muszę czekać 6-12 miesięcy (tyle czasu trwa przekształcanie się blizn), to i tak jestem szczęśliwa, że podjęłam tą decyzję. Ci, którzy czytali poprzedni post wiedzą, że zdecydowałam się na plastykę brzucha, gdyż w przestrzeni międzymięśniowej powstał rozstęp, który doprowadził do deformacji kształtu mojego brzucha. Nie pomagały ćwiczenia, zdrowia dieta, jak i również kosmetyki, stąd zwróciłam się o pomoc do kliniki medycyny estetycznej. Nie zdecydowałam się na wzmocnienie powłok jamy brzusznej w ramach NFZ. Pragnęłam by naprawić zerwane mięśnie, częściowo usnąć rozstępy (poprzez wycięcie nadmiaru skóry) podczas jednej operacji, a tym samym poprawić wygląd brzuszka. Wiedziałam, że to jedyna droga do odzyskania pewności siebie i akceptacji własnego ciała.

Jak się czuję?

Dziwnie zabrzmi, ale jak po porodzie … i nie chodzi mi tu o ból (choć też, bo miałam 2 cesarskie cięcia), ale o moje samopoczucie. Jestem szczęśliwa, bo spełniłam marzenie, ale czuje się zdezorientowana, niby doskonale wiem co mam robić, jak postępować, jednak to dla mnie nowa rola, której muszę się nauczyć. Włączyłam więc tryb oszczędzania siebie, ale to dla mnie nienaturalne. Dziś (5 dni po operacji) jedyną dolegliwością jaką odczuwam jest ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, gdyż chodzę jak babulinka, choć mąż chcąc mnie pocieszyć mówi, że wyglądam jak myślący papa smerf <3 (kochany! – nie?) No ale zacznę od początku …

Od czego zacząć?

Plastyka brzucha może dać i często daje spektakularne efekty, ale trzeba rozsądnie wybrać zarówno chirurga, jak i klinikę. Co do wyboru kliniki byłam pewna, trudniej było z wyborem chirurga. Terminy oczekiwań na wizyty do poszczególnych lekarzy są porównywalne (wyjątkiem jest konsultacja u dr Marka Szczyta – 3 lata). Napisałam wtedy do Pań z recepcji kliniki Dr Szczyta, których lekarzy ich zdaniem powinnam wziąć pod uwagę przy plastyce brzucha. Otrzymałam szybko odpowiedz z 3 nazwiskami. Prześwietliłam dokładnie Internet, poszukałam opinii i wybrałam dr Michała Charytonowicza (TU przeczytacie opinie). Pierwsze skojarzenia – młody, pełen pasji, ambicji i zaangażowania lekarz, a ja cenię takich ludzi. Kiedy nadszedł dzień konsultacji (czekałam 4 miesiące), nie ukrywam – stresowałam się. Najbardziej krępował mnie moment pokazania brzuszka, co się potem okazało – nie potrzebnie … gdy doktor zobaczył mój kompleks śmiało stwierdził „typowy brzuszek” – MAGDA TY TO SŁYSZYSZ? – pomyślałam, NIE JESTEŚ Z TYM PROBLEMEM SAMA, TAKICH KOBIET JEST WIĘCEJ – uśmiechnęłam się (to ciągle moje myśli), one krążyły gdzieś w oddali. Kolejno doktor dokładnie opisał mi czego mogę oczekiwać i skrupulatnie odpowiadał na zadane pytania i wątpliwości. To właśnie po tej konsultacji postanowiłam zrobić tą sesję i napisać Wam o moim kompleksie i uświadomić, że istnieje rozstęp prostych mięśni brzucha.

Ile kosztuje plastyka brzucha?

Cenę zabiegu podaje lekarz podczas konsultacji. Zależy głównie od trudności zabiegu, czy jest to zabieg wtórny, czy trzeba rekonstruować pępek, czy są blizny itp. W cenniku kliniki Dr Szczyta są tzw. widełki, w przypadku plastyki brzucha jest to kwota 14-18 tys. zł. Nie ukrywam, że idąc na konsultacje spodziewałam się, że usłyszę 16tys. – chyba większość z Nas zakłada, że skoro są widełki, to środkowa cena jest najbardziej realna. Miło się zaskoczyłam i usłyszałam 14ty (tak wiem, i tak jest to spora kwota, ale w tej cenie mamy zapewnione 6 spotkań z fizjoterapeutą, kolejne wizyty kontrolne u chirurga oraz pas uciskowy). Oczywiście, że wśród wielu pozytywnych komentarzy pod poprzednim postem, trafiły się i również: „taką sumę wolałabym przeznaczyć na skończenie studiów zaocznych”, „bo masz pieniądze, mnie nie stać”. Tak stać mnie, ale każdego dnia wkładamy sporo pracy, by je mieć. Nic w życiu nie jest za darmo, niestety …

Jak należy przygotować się do plastyki brzucha?

Na 2 tygodnie przed zabiegiem wykonałam szereg badań (grupa krwi, morfologia, wskaźniki krzepnięcia (APTT i INR), kreatynina, poziom glukozy, elektrolity (K, Na), EKG, badanie ogólne moczu, przeciwciała anty-HCV, anty –HIV), a także ponownie wykonałam USG powłok brzusznych. Miesiąc wcześniej sprawdziłam również czy nie powinnam zaszczepić się przeciw WZW typu B. W dniu operacji miałam zgłosić się do kliniki na godzinę 8 (należy pamiętać, że nie wolno jeść i pić żadnych płynów 6 godzin przed planowaną operacją, odnosi się to również do gumy do żucia). Przed operacją miałam ponowną konsultację u dr Charytonowicza, przekazałam wyniki i następnie udałam się do anestezjologa, który przeprowadził wywiad (wcześniej wypełniłam ankietę) i przedstawił zagrożenia. Abdominoplastyka całkowita to zabieg chirurgiczny przeprowadzany w pełnej narkozie. Kolejno przyszła po mnie pielęgniarka (wtedy musiałam pożegnać się ze Sławkiem), która zaprowadziła mnie do mojej sali. Szybko wzięłam prysznic i nim zdążyłam się wytrzeć, usłyszałam za drzwiami głos. Był to fizjoterapeuta, który poinstruował mnie jak zmieniać położenie ciała, z pozycji siedzącej do leżącej, jak wstawać, chodzić, a także przekazał „zabawkę”, do ćwiczenia oddechu. Następnie pojawił się dr Charotynowicz dokładnie narysował plan cięć na moim ciele. Kolejno udałam się już na sale operacyjną. Bałam się, ale czułam wewnętrzną radość. Tam zajął się mną już personel z blogu operacyjnego oraz anestezjolog, wymieniłam kilka słów z chirurgiem, uśmiechnęłam się i  zasnęłam … ;-)

plastyka brzucha dr. szczyt dr szczyt opinie plastyka brzucha po ciąży pas uciskowy po plastyce brzuchaplastyka brzucha po operacji

Mój zabieg trwał 3,5 godziny. Wybudziłam się sama, nic nie czułam, wiadomo działały leki. Miałam na sobie założony już pas uciskowy zmniejszający obrzęk. Zostawione miałam również 2 dreny, by można było kontrolować nagromadzony w ranie płyn. Miałam także założony cewnik, gdyż w dniu operacji nie wstawałam z łóżka (usunięty został kolejnego dnia). Podawano mi kroplówki ze środkami uśmierzającymi ból i tak przetrwałam 2 dni w klinice. W pokoju byłam z dziewczyną, która powiększała piersi również u dr Charytonowicza i byłam pełna podziwu, że tak świetnie się czuje, bo słyszałam od znajomych, że ból jest okropny. Jak widać, każdy z Nas ma inny próg bólu. Po dwóch dniach opuściłam klinikę i teraz oczekuję w domku na wizytę kontrolną do soboty, by chirurg ściągnął szwy z pępka. Na bliźnie mam szwy rozpuszczalne, w pępku zwykłe. W końcu czuję mięśnie! są jak skała, a sam brzuszek daje poczucie zdrętwiałego. Lekarze mając na uwadze wygląd pacjenta wykonują cięcie na linii bikini, dzięki czemu blizna będzie przykryta bielizną.

plastyka brzucha cięcie

Mark M. Miller

efekt po plastyce brzucha operacja plastyczna brzucha dr charotynowicz

To mój brzuszek po plastyce brzucha, dla mnie jest cudowny! Tak wiem dziwnie to brzmi, gdyż zdjęcia ukazują brzuch 3 dni po zabiegu i widać odgniecenia od pasa uściskowego, rana jest świeża. Byłam tego świadoma, że na ostateczny efekt trzeba poczekać i, że wiele zależy od Nas samych – pacjentów. Poniżej wypisane są zalecenia, których należy przestrzegać, by efekt spełnił nasze oczekiwania ;-). Przez ostatnie półtorej roku ciągle czułam się jakby była w ciąży, słyszałam „zdecydowaliście się na trzecie?”, „ale Pani nie płaci, bo Pani w ciąży – tak?, „ej, ona pije, a jest w ciąży?” – to minęło! To nie była moja fanaberia, to był problem, który zauważali inni. Nie powiem, jest ciężko, ale czuje się szczęśliwa, spełniona … najlepiej zrozumie mnie ktoś, kto odczuwa ten sam kompleks.

Zalecenia po plastyce brzucha

Jakie stosować maści na blizny?

Od dr Charytonowicza uzyskałam informację, że w klinice polecają maść Scar Repair, ale można sięgnąć po wszelakie maści w oparciu o silikon. Jednak nie zaleca maści opartych na wyciągu z cebuli morskiej: contratubex, cepam. Warto jednak pamiętać, że blizna kształtuje się przez 12-18 miesięcy (i wtedy osiąga najlepszy wygląd), i co ważne należy chronić ją przed słońcem i masować kilka razy dziennie. Dobre efekty dają również opatrunki silikonowe np. Sutricon. Coraz lepsze wyniki uzyskuje się stosując laser CO2 we wczesnym okresie, ale małej mocy.

Czy po plastyce brzucha można zajść w kolejną ciąże?

Można, jednak należy pamiętać, ze ciąża może spowodować nawrót problemów z nadmiarem skóry.

 

Teraz jest czas, w którym chciałabym otwarcie podziękować …

TOBIE SŁAWKU – za miłość jaką mnie darzysz, za pomoc którą mi oferujesz. Dziękuję, że nigdy nie musiałam się Ciebie krępować i nadal nie muszę. Przejąłeś moje obowiązki i radzisz sobie niesamowicie. Szykujesz najsmaczniejsze śniadania, myjesz najdelikatniej, zmieniasz opatrunki, robisz zastrzyki – bez Ciebie by się to nie udało, bez Ciebie nie spełniłabym tego marzenia …

RODZICOM I TEŚCIOM – za opiekę nad dziećmi, za uczucie jakim je darzycie. To cudowne, że zawsze mogę na Was liczyć, że popieracie moje decyzje. Dziękuję za świeże pranie, za ciepły obiad, za rozmowę przy kawie.

KLINICE DR SZCZYTA – za troskliwą opiekę, poczucie bezpieczeństwa. W szczególności dr Charytonowiczowi za zaangażowanie, profesjonalizm, staranność, uśmiech. To lekarz, który robi to, co kocha – to widać!

WAM – za wsparcie, za wszystkie komentarze i wiadomości utwierdzające, że podjęłam dobrą decyzję. To niesamowite, gdy tyle osób przesyła Ci tak pozytywną energię.

DZIĘKUJĘ.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało – możliwe, że coś przeoczyłam. Oczywiście obiecuję sesję porównującą mój brzuch przed/po – ale upłynie jeszcze sporo czasu ;-).

TU znajdziecie więcej informacji m.in. jakie są przeciwwskazania do wykonania plastyki brzucha. Natomiast TU zobaczysz zdjęcia brzuszka po 6 miesiącach od operacji.

Zobacz także

Komentarze

93 odpowiedzi na “Operacja plastyczna brzucha po ciąży – moja historia”

  1. Goś Ka napisał(a):

    wzrusza mnie wasza miłość.. to piękne. gratulacje Magda, trzymam kciuki za szybki powrót do formy :)

  2. Magda napisał(a):

    Witam,
    Od dłuższego czasu czytam Twój blog i jestes niesamowita. Taka normalna, jak każda z nas. Gratuluję i cieszę się, że jesteś szczęśliwa po zabiegu. Życzę szybkiego powrotu do pełnego zdrowia. Co do maści na blizny, to ja po cesarce używałam Sutricon (z polecenia lekarza). Jest super, polecam. Moja blizna po porodzie jest prawie niewidoczna.
    Ściskam Cię mocno i pozdrawiam

  3. www.zaraz-wracam.pl napisał(a):

    Cudownie, że miałaś możliwość realizacji swojego celu. dzięki temu Twoje samopoczucie się poprawi. Miło czyta się takie wpisy. Nie każdego stać na taki zabieg, ale tak, jak napisałaś wiele poświęcacie żeby było Was stać- nie siedzicie z założonymi rękami i nie czekacie aż ktoś Wam da.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia ;-)

  4. Karolina napisał(a):

    Wspaniale, że jesteś zadowolona, szczęśliwa z efektu operacji. Dziękuję, że uświadamiasz innych, to bardzo ważne żebyśmy miały świadomość, że mamy prawo być słabsze, mieć kompleksy, mówić o tym i wzajemnie się wspierać. Życzę Ci wszystkiego najlepszego! :)

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Masz racje, mamy prawo, jednak rzadko się do tych kompleksów przyznajemy, same staramy się je ukrywać. Wiem o czym mówię, bo często na zdjęcia ubierałam majtoszki ściągające by zatuszować mój brzuszek, gdy ich nie ubrałam na ostatnie zdjęcia od razu pojawił się komentarz, czy trzecia dzidzia w drodze ;-). Miałam dość już tłumaczenia się, stąd mimo bólu, osłabienia, jestem szczęśliwa!

      • natka napisał(a):

        Pięknie teraz wygląda brzusio !ja też jestem po 2 cesarkach i mam to samo plus przepukline i wygląda to strasznie i mam wrażenie że nikt nie rozumie mojego problemu bo przecież po ciąży wygląda się inaczej a ja jestem szczupła bez krągłości i wyobraź sobie jak ja wyglądam !!! Codziennie jakąś łza spływa z tego powodu i w planach mam operację ale mały jeszcze za mały i dziękuję za ten wpis i zdjęcia Bardzo!!!!

        • Magdalena Rowińska napisał(a):

          Trzymam kciuki abyś odzyskała swoją atrakcyjność! To słuszna decyzja by poczekać. Doskonale wiem co czujesz … ale musisz żyć marzeniami, że kiedyś będzie to tylko wspomnieniem, jak w moim przypadku!

          • Jola napisał(a):

            Magdo naprawde Cie podziwiam za odwage. Nie kazdy by sie odwazyl na pokazanie swoich niedoskonalosci. Ja jestem 6 miesiecy po cesarce, szybko wrocilam do wagi sprzed ciazy. Natomiast brzuch pozostal i wyglada bardzo podobnie do Twojego. Rozstep miesni i przepuklina. Czekam na konsultacje z dr.Sankowskim. Mam mnostwo pytan. Jestes rowniez po cesarce. Gdzie wykonali ciecie? Czy tam gdzie bylo ciecie po cc? Czy miesnie po zszyciu juz sie nie rozejda? Co z szyciem, rozumiem ze to rozpulszczalne szwy? Boje sie panicznie tej operacji, codziennie leci mi lezka. Boje sie ze cos pojdzie nie tak, ze sie nie obudze, ale nie moge na siebie patrzec i wiem ze nie moge tak dluzej zyc. To mnie przytlacza. Czy Ty tez mialas takie obawy? Pozdrawiam

  5. Agnieszka napisał(a):

    Wzruszyłam się, czytając Twoje podziękowania. Jesteś pięknym człowiekiem i piękna jest Wasza miłość. Szybkiego powrotu do formy!

  6. Marysia napisał(a):

    Kochana nabieraj sił, dobrze, że masz wsparcie i pomoc najbliższych :)

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      bez najbliższych nie dałabym rady. Aleks jest z nami, ale Ignaś mieszka teraz z moją mamą i widujemy się na kilka godzin. On nie rozumie, że nie mogę go podnieść, a u dziadków jest szczęśliwy ;-) Aleksio natomiast już o mnie dba, to piękne chwile.

  7. Ania Pawlik napisał(a):

    A powiem że już wczoraj myślałam o Pani czy wszystko ok. bo kilka dni nie było żadnych wieści. Powodzenia

  8. Patrycja napisał(a):

    Jesteś naprawdę Wielka! Ja nie wiem czy bym się zdecydowała na taki krok ze względu na ból i strach, że może mi się coś stać. Pozdrawiam

  9. Fistaszkowelove napisał(a):

    Kochana mówiłam Ci już to tyle razy i powiem jeszcze raz, bardzo cię podziwiam, za dążenie do spełnienia swoich marzeń, odwagę, za pokazywanie że można znaleźć równowagę w byciu mamą i kobietą (ja tak nie umiem). Trzymam za ciebie kciuki, już wyglądasz pięknie!

  10. Justyna napisał(a):

    Coś pięknego! Piękny tekst, bardzo dokładny. Brzuch REWELACJA!!!! Mam łzy w oczach, ciary i wszystko mnie boli gdy to czytam i marzę o tym samym. Nadal jestem pełna podziwu że upubliczniłaś to wszystko i dziękuję Ci za to :) Wspaniale ze mąż tak Cię wspiera, to na prawdę wiele znaczy. Życzę szybkiego powrotu do formy :) Brzuch jest przepiękny, poważnie!

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Dziękuję za te miłe słowa. Nie była to łatwa decyzja (pokazanie mojego ciała), ale chciałam uświadomić inne kobiety o rozstępie prostych mięśni brzucha i chyba … pocieszyć. Bo inaczej nie wiem jak to nazwać. Wokół nie miałam podobnego przypadku, oczywiście znajome mają rozstępy, ale mało, moich było ogrom. Ciągle dawałam sobie czas, no bo przecież po pierwszej ciąży szybko wróciłam do formy. Po drugiej postępowałam tak samo, ale moje ciało nie współpracowało. A brzuch, przyznaję – dla mnie już jest cudowny, ale to zasługa chirurga.

  11. Ola napisał(a):

    Madzia gratulacje! Jesteś wielka! ;) piękna i seksowna kobieta sama w sobie, a brzuszek cudowny! <3 <3 <3

  12. Kasia napisał(a):

    Wyobrażam sobie jaka Pani jest teraz szczęśliwa, mimo, że boli… Nie ukrywam, że troszeczkę zazdroszczę, może mnie się też kiedyś uda!!! Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i życzę radości z nowego brzuszka!!!!

  13. angelica -matka dwoch wspanialych synow napisał(a):

    Madziu poplakalam sie kompletnie czytam w pracy przy biurku I ludzie spytali co sie stalo….
    Nie mam pytan, nie mam slow
    Jestes wspaniala!

  14. kasia napisał(a):

    Madziu wracaj szybko do zdrowia. uwielbiam Was:-) ciesze sie z Twojego szczecia. masz super rodzinke. Trzymaj sie cieplo i spelniaj swoje marzenia:-)
    pozdrawiam
    kasia

  15. Marta napisał(a):

    Madziu czytając to co piszesz o mężu, osobach którym dziękujesz i o obcisłych majtkach :) czuję się jakbym o sobie czytała. W dniu 28 września 2016 roku minie rok jak jestem po operacji plastyki brzucha w klinice dr. Szczyta wykonana została przez dr. Macieja Kulickiego była to jedna z najlepszych decyzji jakie mogłam podjąć. Wstając rano pod czas ubierania śmieję się do siebie uwielbiam te odbicie w lustrze. Tak jak Madziu napisałaś najlepiej zrozumie mnie ktoś, kto odczuwał ten sam kompleks :)
    Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.

    • Olimpia napisał(a):

      Mam tak samo jak Ty!!! Teraz uwielbiam swoj brzuch i kocham swoje odbicie w lustrze. I te cudowne uczucie gdy kupuje nowe ubrania przymierzam i wszystko wyglada cudownie! Nic już nie wisi ?

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      cudownie czyta się: „podczas ubierania śmieję się do siebie, uwielbiam te odbicie w lustrze”. Życie jest prostsze gdy się akceptujemy ;*

  16. Olimpia napisał(a):

    Ja jestem już 8 miesięcy po plastyce brzucha którą przechodziłam również w klinice Dr. Szczyta. Operował mnie Dr. Potocki ? Było ciężko ale doszłam do siebie teraz śmiało mogę powiedzieć że mam najpiękniejszy brzuch na świecie jak dla mnie oczywiscie! I wreszcie od 8 lat lecę na wymarzone wakacje i pierwszy raz od 8 lat kupiłam strój kąpielowy dwuczęściowy ? Jestem taka szczęśliwa ta operacja to była najlepsza decyzja w moim życiu! Żałuję tylko tego że tak późno się na nią zdecydowałam. Pozdrawiam ?

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Najważniejsze, że się zdecydowałaś, że nie jest to ciągle skrytym marzeniem. Życzę udanych wakacji! Ja swoje wszystkie dwuczęściowe stroje też pooddawałam, więc w przyszłym roku będę z przyjemnością mierzyć i kupować! ;-)

  17. Agnieszka z Kalisza napisał(a):

    Cześć Madziu
    Moja operacja w klinice dr.Szczyta zaplanowana jest na 15.05.2018 r. Na konsultacje czekałam 3 lata. Tylko mój brzuszek będzie poprawiał dr.Marek Szczyt.Czytając to wszystko ,ze wzruszenia popłakałam się ?(jakbym czytała o sobie).Wiem jak się czułaś bo przezywam to samo .Życzę Ci Wszystkiego dobrego oraz szybkiego powrotu do zdrowia ?

  18. B. napisał(a):

    Witam
    Czy miała Pani wszywaną siatkę?
    Czy po zabiegu wracała Pani do siebie, czy do pierwszej wizyty kontrolnej przebywała Pani w Warszawie?

  19. Marta napisał(a):

    Cześć, właśnie czekam na identyczny zabieg tylko u innego lekarza, Dr Potockiego. Mam duże obawy, ale patrząc na Ciebie widzę, że chyba nie ma takiej tragedii po operacji. Bardzo dobrze wyglądasz na zdjęciach, Twoja opowieść wzbudziła we mnie dużo pozytywnych emocji. Dziękuję.
    Ps. mam nadzieję, że za miesiąc będę mogła tak samo się ekscytowac swoim nowym brzuszkiem

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć Marta, głowa do góry, to bardzo dobra decyzja. Wybrałaś klinikę dr Szczyta, a tam naprawdę opieka pooperacyjna jest na najwyższym poziomie. Nie wiem jak dr. Potocki, ale ja ciągle jestem w kontakcie telefonicznym i mailowym z moim lekarzem, co naprawdę wpływa na poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście przez ten miesiąc miałam wiele dodatkowych pytań, poza tymi,które zadałam po zabiegu. Czuje się dobrze, teraz codziennie masuje bliznę, stosuję plastry Suctricon i jeżdżę na konsultacje do lekarza i fizjoterapeuty Pana Jacka, również z kliniki dr Szczyta. W cenie zabiegu masz 4 darmowe spotkania, kolejne płatne, ale warto bo niesamowita wiedza i zabiegi, które powodują, że jest się rozluźnionym ;) Życzę samych pozytywnych wrażeń i jak najmniej bólu – daj znać!

      • Marta napisał(a):

        Witam, jestem już po zabiegu, chodzę w pasie, ale nawet w nim moja sylwetka wygląda cudnie. Trochę ciągnie, ale najbardziej jednak dokucza mi ból pleców odcinka lędźwiowego, jednak każda wizyta przed lustrem rekompensuje te niedogodności. Polecam zabieg.

        • Magdalena Rowińska napisał(a):

          Cześć Marta! bardzo się cieszę i super, że piszesz ;) kiedy miałaś zabieg? Ból odcinka lędźwiowego, to z racji pozycji schylonej – minie! Jak teraz jadę na konsultację i w końcu pożegnam się z pasem <3 gdy zagoi Ci się rana, polecam plastry Sutricon na bliznę, świetnie przylegają, można je docinać ;).

          • Marta napisał(a):

            Zabieg miałam w poniedziałek, wczoraj wróciłam do domku. Nie ukrywam również dla innych zainteresowanych osób, że pomoc osób z najbliższego otoczenia jest nieodzownym elementem przy tak rozległym zabiegu.

          • Magdalena Rowińska napisał(a):

            Dokładnie tak! To właśnie mąż zmienia mi opatrunki i masuje bliznę, bez jego pomocy byłoby ciężko ;).

  20. Iwona napisał(a):

    Witam
    Pani Magdo jak samopoczucie po niespełna 2 miesiącach od operacji ?
    Pytam bo po przeczytaniu Pani historii rownież sie zdecydowałam na plastykę brzucha prawdopodobnie już w styczniu…jestem pełna obaw śle chce to zrobić , martwię sie tylko czy dam sobie radę z moim małym synkiem który wtedy bedzie miał 18 mcy …:(
    Pozdrawiam serdecznie..

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć Iwona, nie będę ukrywać początki są ciężkie i mam tu na myśli wyłącznie psychikę. Czujesz się na siłach (nic nie boli), ale jednak ciągle czegoś nie możesz, to najbardziej mi ciążyło. Jeśli możesz liczyć na pomoc bliskich – męża, mamy to dasz radę! Ja nie podnoszę Ignasia, bo nie mogę – po miesiącu nauczyłam się z tym „żyć” i nie mieć wewnętrznych pretensji. Radzimy sobie dobrze, Ignaś stał się taki dojrzalszy, bo jak wiesz, że nie możesz to i dziecko to wie. Tulimy się na kucaka lub na łóżku, bo już sam się wgramoli i też jest fajnie. Ja nie chciałam czekać, bo miałam ogromny kompleks – chciałam zmiany, jeśli jednak możesz poczekać to uważam, że najlepszy wiek dziecka by zrobić operację to 3 lata. Dziecko jest wtedy w pełni samodzielne – samo wejdzie do samochodu na fotelik, zejdzie ze schodów, wejdzie do wanny. Ja w tych czynnościach liczę na pomoc innych i tak ustalam plan dnia, by ktoś wtedy był. Nie jeżdżę z Ignasiem nigdzie sama, ale jeżdżę z Aleksem. A poza tym, to jestem szczęśliwa, codziennie przeglądam się w lustrze i podziwiam ten mój brzuch, jest cudny <3
      U kogo robisz operację? A i styczeń to dobry czas, bo jeszcze chłodno dzięki czemu w pasie nie będziesz się pocić.

  21. Iwona napisał(a):

    Napisałam do Ciebie prv na Fb mam nadzieje ze znajdziesz chwilke aby przeczytać ??

  22. Domisia napisał(a):

    Witaj właśnie leze obolała W ŁÓŻKU po operacju brzucha. w poniedziałek miałam operacje dziś jest czwartek jest ciężko mam nadzieje ze będzie coraz lepiej w dodatku mam lekki kaszel – ból niesamowity – pociesz proszę i powiedz ze będzie lepiej pozdrawiam Dominika

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć Dominika! Oczywiście, że będzie lepiej, ale to niekomfortowe, że dopadło cię przeziębienie. Radzę iść do lekarza i jeśli zapowiada się coś większego, to wziąć antybiotyk. Mnie akurat też dopadło i brałam Augumentin, więc wiem co czujesz, ale pocieszę – niedługo będzie naprawdę super! Ja (2 miesiące po), nie czuję żebym w ogóle miała ten zabieg, jednak pamiętam bo muszę dbać o ranę i pilnować się by się nie przeciążyć. Będziesz miała po drodze kryzys, też miałam, ale minie!

  23. Ula napisał(a):

    Cześć, czytam już po raz drugi i chyba nadszedł czas, żeby wziąć sprawy w swoje ręce i również umówić się na konsultację. Po Twoim artykule decyduję się na tę samą klinikę i tego lekarza. Proszę napisz ile czasu czekałaś od konsultacji do operacji?

    Pozdrawiam, Ula

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Witaj, dobra decyzja. Konsultację miałam w marcu, operację we wrześniu (na początku). Termin był na czerwiec, ale nie chciałam latem, bo jednak noszenie pasa w upalne dni nie jest komfortowe. Daj znać jak już będziesz po konsultacji <3

      • Ula napisał(a):

        Cześć,

        w czwartek (02.02) mam konsuktację u dra Charytonowicza. Powiedz proszę o co pytać? Może jest coś szczególnie ważne?

        Dzięki, Ula

        • Magdalena Rowińska napisał(a):

          Wiesz co, ciężko mi podpowiedzieć, bo wiem, że trafiasz w dobre ręce i nie musisz pytać o drobne szczegóły ;-) Piszą do mnie często dziewczyny zdezorientowane (które wybrały innego chirurga), że mają mieszane uczucia, bo mało wiedzą – nie czują się pewnie. Dlatego pytaj o WSZYSTKO (co w danej chwili przychodzi Ci do głowy), o przebieg zabiegu, opiekę pooperacyjna (kontakt z lekarzem – numer telefonu/maila), o wyniki (kiedy zrobić, kiedy skonsultować). Ja również pytałam o kolejną ciąże (przeciwwskazania). To zaleta, że dr Charotynowicz posiada profesjonalną stronę internetową na której zobaczysz efekt zabiegu przed/po, ale możesz także poprosić o to na wizycie. Pytaj pytaj pytaj, to Twój czas na wizycie, a lekarz jest dla Ciebie. Życzę byś wyszła z wizyty, tak pewna jak Ja, że chcę tego, że się nie boje, że wiem, że będą w dobrych rękach!

  24. Iwona napisał(a):

    Hej Ula ja czekam 3 mc na konsultacje w przyszły czwartek jade powiedziano mi ze operacja bedzie za 6-8 mcy od konsultacji…:(

  25. Olka napisał(a):

    To i ja się ujawnię. Po Twoim wpisie zdecydowałam się umówić na konsultacje, gdyż po ciąży bliźniaczej rozeszły mi się mięśnie i mam podejrzenie przepukliny kresy białej. Mam parę pytań, będę bardzo wdzięczna jak znajdziesz czas na odpowiedź. Po pierwsze czy na konsulatacje musiałaś wziąć zapis z usg czy też w klinice je zrobili?
    Po drugie czy lekarz omawiał za i przeciw zszyciu miesni czy instalacji siatki? I ostatnie pytanie to jak wygląda kwestia niedźwigania po operacji, jak długo jest zakaz? Moje maluchy mają dopiero 3 mce..
    PS. Brzuszek po operacji masz piękny;)

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Witaj, odpowiem po kolei:
      na wizycie miałam ze sobą wynik usg, na miejscu nie mam pojęcia czy jest możliwość jego wykonania, jeśli chodzi o Twój brzuszek, to jeśli maluszki mają 3 miesiące, to jest zbyt wcześnie by decydować się na operację. Nie wiem czy faktycznie tak jest, ale na grupie o której pisałam w 1 poście, często czytałam, że musi minąć minimum rok od porodu. Bywa, że mięśnie same wracają do formy lub można zredukować rozstęp ćwiczeniami. Operacja to naprawdę ostateczność. I jeżeli chodzi o dźwiganie, to minimum 2 miesiące, najlepiej do 6 miesięcy się oszczędzać. GRATULUJĘ bliźniaków!

  26. Olimpia napisał(a):

    Kochana jak sie czujesz?? Wracasz powoli do siebie?? Jakiej maści na bliznę używasz?? Ja do tej pory używałam Contractubex ale teraz postanowiłam spróbować Kolagenu Colway Silver ? Jezeli znasz też coś dobrego na blizny to proszę pisz ? Pozdrawiam

  27. Iwona napisał(a):

    Dziewczyny w dniu dzisiejszym miałam konsultacje w klinice dr Szczyta konsultacje przeprowadził dr Konrad Januszek.Operację będę miała w przyszłym roku , pierwszy wolny termin to koniec kwietnia koszt 18.000zl :( nie ukrywam że liczyłam ze bedzie to niższa kwota :( jednak czego sie nie robi żeby być szczęśliwym…pozdrawiam

  28. Magda napisał(a):

    Wczoraj natrafiłam na Pani bloga szukając w Google informacji o plastyce brzucha.
    Ma Pani piękny brzuszek! :)
    Ja mam jutro operacje brzucha i lekki stresuk;)

  29. Magda napisał(a):

    Jestem już po.Operacja trwała ponad 4 godziny.
    Dzisiaj druga doba.
    Brzuch spuchniety i siły ale mimo wszystko mniejszy.
    Samopoczucie w miarę jedynie ci mi dokucza to brał siły. Czuję się jakby cała energia że mnie uleciala.
    Ból myślałam że będzie wielki a w sumie od wczoraj od południa nie biore leków przeciwbólowych.
    Podobno najgorsze przedemna ;) bo 3/4doba najbardziej dają w kość.
    Ale nie żałuję decyzji i drugi raz zrobiła bym to samo.

  30. Jutka napisał(a):

    Hej moglabys wrzucic zdjecie jak wyglada blizna juz po jakimś czasie ?

  31. Jutka napisał(a):

    Hej moglabys wrzucic zdjecie jak wyglada blizna juz po jakimś czasie ? Czy wszystkie osoby które robiły plastykę miały problem w pomieszczeniem brzucha ? Czy ten rozstęp mięśni jest genetyczny ?

  32. Magda napisał(a):

    U mnie mięśnie były ok (chociaż lekarz podejrzewal że mam pozrywane miesnie)

  33. Magda napisał(a):

    Bo wisiała mi straszna „firana”
    I pomimo że sporo schudłam skóra została.
    Ja mam problem taki ze mam bardzo rozciągliwa skórę i po 2 ciąży zostało mi sporo.
    Mimo prób zagubienia kg wszędzie spadały a brzuch wyglądał jakbym była w 8 mies.ciazy.

  34. Sylwia napisał(a):

    Mam pytanie odnośnie pasa który nosilas po operacji widziałam na zdj że miałaś z voe czy polecasz go ?wygodny jest? Nie uciska i czy nosilas jakiś jeszcze czy tylko ten a i jaka szerokość miał ten pas ? Z góry dziękuję za odpowiedź , pozdrawiam

  35. Wika napisał(a):

    Cieszę się, że trafiłam na Pani bloga i na tekst z brzuszkiem. Dookoła mam dużo znajomych, które są w ciąży bądz były i urodziły mniejwiecej tak jak ja. Miałam wrazenie, że tylko mnie dotknął problem z rozstępami i teraz brzydkim brzuchem:/ skóra wisi rozstępy wielkie. Wszystkie te znajome dookoła wróciły do formy i nie mają rozstępów brzuchy ładne jak przed ciążą a ja wpadam w coraz większy dół:'( mimo, że mój brzuch wygląda troszke lepiej niż Pani ale ja jestem narazie po jednej ciaży. Też myślałam o plastyce brzucha w ptzyszłości stąd moje pytanie. Kiedy zdecydowała się Pani na zabieg? W jakim wieku były pociechy?

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Witaj, ciesze się, że moja historia dała Ci cień pocieszenia. Zdecydowałam się na operację, gdy Ignaś miał 18 miesięcy. Przyznaję, że bez pomocy męża, rodziców nie dałabym rady. Do tej pory nie podnoszę Ignasia, on się tego nauczył, jednak jeśli Ty możesz poczekać, to uważam, że najmłodsze dziecko musi mieć 2 latka. Aby było w miarę samodzielne – samo wchodziło po schodach, wsiadało do fotelika, wchodziło do wany – z małą pomocą, ale nie by brać na ręce. Podsadzam, ściągam go, ale nie biorę na ręce by nosić, wkładać. Powodzenia!

      • Wika napisał(a):

        Z mężem planujemy jeszcze jednego dzidziusia więc teraz nie ma sensu taka operacja. Więc nie pozostaje nic innego jak czekać i odkładać środki na plastykę brzucha i usowanie rozstępów. Na szczęście mam męża który zawsze mnie wspiera. Mowi, że jeśli to ma mi pomoc to on zrobi wszystko żebym był szczęśliwa. Ostatnimi czasy praktycznie codziennie po kąpieli był płacz i pytania do siebie czego ja tak wyglądam :/ Ehh my kobiety mamy przechlapane.

  36. Aleksandra napisał(a):

    Brawo za odwagę! Ja urodziłam 4 dzieci i miałam podobny problem do Twojego i dopiero jakiś czas temu zdecydowałam się na plastykę. Mąż mówił, że podobam mu się taka jaka jestem, bo to pamiątka po tym, że urodziłam mu dzieci. Ale ja się wstydziłam swojego brzucha i tego, że nie mogłam się rozebrać np. na plaży. Faktycznie po operacji brzuch wygląda lepiej. Tylko trochę rany słabo się goiło, dlatego dodatkowo chodziłam na terapię tlenową do hiperbariamedu w Warszawie. Tlen dobrze wpływa i odbudowuje komórki ciała także rekonwalescencja się powiodła. Teraz cieszę się, że mój brzuch wygląda dobrze i zmieniłam swoje nawyki. Zaczęłam więcej jeść zdrowych produktów i ćwiczę.

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć! Dziękuję za wiadomość, ciesze się, że też jesteś zadowolona z operacji. Ja chodzę dodatkowo na naświetlanie lampą LED, też wpływa na gojenie się rany ;-). Ale dzięki za te cenne informacje o terapii tlenowej!

  37. Iwona napisał(a):

    Cześć dziewczyny ! Czytając Madziu Twój ostatni wpis bije sie z myślami czy nie przełożyć operacji z marca na październik – listopad ze względu na mojego 1,8 miesięcznego teraz synka…nie będę mogła go podnosić taki długi czas..a tu wiosna wakacje przed nami gdzie on pełen energii a ha będę niesprawna..:( nie wiem co robić tak bardzo chciałam czekałam…został miesiąc do operacji…i rozterka czy przełożyć czy mały to jakos zrozumie…?poradź proszę :(

  38. Kasia napisał(a):

    Cześć. Czytam wszystkie Twoje komentarze z wielką ciekawością
    za tydzień mam wyznaczony termin operacji u dr Wacławowicza we Wrocławiu. Jestem bardzo podekscytowana ale tez przerazona rekonwalescencja. Jestem po 3 cc a najmlodsza córcia ma 9,5 miesiąca. Wyglądam jak bym była w 5 miesiącu ciąży, mam przepuklinę pępkową i rozejście mięśnia. Czuje sie z moim brzuchem fatalnie ze do lipca jestem na macierzyńskim to dlatego chce sie z tym tematem uporać do lata.

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Ojej Kasiu, uważam że to za szybko – patrząc że córeczka ma 9,5 miesiąca. Miej świadomość, że po tej operacji nie możesz dźwigać, 2 pierwsze miesiące są ciężkie, ale po części rozumiem Twoja determinację. Daj znać jaką decyzję podejmiesz.

  39. Kasia napisał(a):

    Magda ja Już podjęłam decyzję:) Pierwsze dwa tygodnie po operacji moja córeczka będzie u jednej i u drugiej babci a na kolejne dwa tygodnie mąż bierze urlop więc będę miała dużą pomoc a myślę że jak potem będę odczuwała duży problem to teściowa do nas przyjedzie na kolejny tydzień. A na kolejne 2-3 tyg. mam taki pomysł że będę na „poziomie” mojej córeczki czyli będę z nią urzędowała na podłodze: przewijanie, karmienie i zabawa. Tak sobie to zaplanowałam optymistycznie ale przyznam że się boję. Planowałam początkowo zrobić tę operację za pół roku we wrześniu ale ja w sierpniu wracam do pracy, a operacja wiązałaby się ze zwolnieniem lekarskim. Myślę że z pomocą bliskich dam radę. Moje starsze dzieci mają 11 i 9 lat więc także mi troszkę pomogą:). Taka jestem zdeterminowana optymistka. Już tak długo czekałam na ten zabieg że nie odpuszczę :)

  40. Maria napisał(a):

    Witaj Magdo, czy możesz załączyć zdjęcie swojego brzuszka teraz, kilka miesięcy po operacji?

  41. Maria napisał(a):

    Dziękuję Magdo, czekam z niecierpliwością, Kasiamoja idzie na operację 20 lutego:)

  42. Paulina napisał(a):

    Czytając ten post i podziekowania na samym koncu łza zakreciła mi sie w oku. Wsparcie od drugiej kochanej osoby jest bardzo potrzebne i wazne a i wsparcie od rodzicow to znak jak kochaja swoje dzieci (ja osobiscie nie mam juz wsparcia od rodzicow a zwlaszcza od mamy od 3 lat ale zawsze wczuwam sie w to co by mi powiedziala gdyby byla i staram sie podjac dobra decyzje).

  43. Karolina napisał(a):

    A jak po jakiś czasie po operacji? Jesteś zadowolona? Czy jakbyś miała jeszcze raz podejmować decyzję, to czy byś zrobiła to jeszcze raz?

  44. Aga napisał(a):

    Ja tez robiłam plastykę brzucha u dr.M.Charytonowicza zgadzam sie z Toba w 100procentach to wspaniały lekarz ,mój brzusio wyglada pięknie bólu zero dziś jestem 8 dni po zabiegu mam tyle energi ze szok w trzeciej dobie chodziłam bez problemów żadnych ograniczeń tyle ze żadnego podnoszenia ciężkich zeczy. Polecam ???

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć Agnieszka, miło to czytać i dobrze, że dzielisz się swoją opinią, gdyż wybór lekarza, to trudna decyzja, więc warto znać opinie innych ;-)
      Swoją drogą zobaczysz jak dużo będziesz miała energii gdy zrzucisz pas, to dopiero codziennie będziesz się przeglądać w lustrze <3

  45. Andżelina napisał(a):

    Witam, a czy mozna zoperowac sam tzw. smutny pepek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *