Dziecięcy świat

10 sposobów, by powiedzieć dziecku KOCHAM CIĘ (bez użycia słów!)

Kochamy swoje dzieci i wydaje nam się to oczywiste, że one czują naszą miłość. Zajmując się jednak tysiącem innych spraw każdego dnia, możemy zapominać o miłych gestach, słowach i zwyczajnie popaść w rutynę. Nie sposób tego nie wyczuć, kiedy robimy coś z przyzwyczajenia, obowiązku, a kiedy z głębi serca.

Dziś o tym, na co warto zwrócić uwagę, jak powiedzieć dziecku kocham cię, ale bez użycia słów.

1. Krótkie chwile

Poranek. Często ponaglamy dzieci, by wstały już z łóżek zapominając o porannym uścisku, pocałunku w policzek czy przybiciu piątki. Zajmie Nam to tylko kilka sekund, a jest idealnym sposobem na potwierdzenie naszego uczucia do dziecka przed rozpoczęciem kolejnego dnia.

2. Tylko Ty

Jeśli masz dwoje lub więcej dzieci wiesz jak ciężko podzielić swoją uwagę, gdy dzieci są razem. Zazwyczaj zwycięża to młodsze, bo … jest młodsze, po prostu. Od początku obiecałam sobie, że uda mi się wygospodarować czas, by również były takie chwile „Tylko ja i Ty” – i dla jednego i dla drugiego synka. Takie chwile pozwalają nam wzmocnić nasze relacje, mieć naszą przestrzeń. Najlepiej ustalić datę (np. dzień urodzin dziecka) i każdego miesiąca wspólnie z nim spędzać, wręcz celebrować właśnie ten dzień. Można również powiązać to z innymi wydarzeniami np. Aleks raz w tygodniu ma piłkę, a po treningu jedno z Nas spędza z nim czas. Drugie spędza ten czas z Ignasiem.

W tym temacie pisałam Wam więcej tutaj.

3. Oglądanie zdjęć

Nie spotkałam jeszcze dziecka, które nie uwielbia słuchać historii własnych narodzin, tego jakie było małe. Takie wspomnienia ich pierwszych dni, to świetny sposób, aby przypomnieć im, jak wiele radości wnieśli do naszego życia.

4. Wspólna kąpiel w wannie lub … #CokolwiekRazem

Nie wiem jak Wasze dzieci, ale nasze uwielbiają jak wskakujemy w strój kąpielowy i kąpiemy się razem z nimi! W sumie ja też mam radochę z dużej ilości piany! Uwielbiają też jak usiądziemy tuż obok nich i obejrzymy wspólnie bajkę, zbudujemy coś z kloców Lego.

5. Pozwólmy im być dziećmi, najdłużej

Nasz dzieciństwo … tęsknie do niego. Niedawno widziałam filmik, w którym ujęte były słowa: „wszyscy byliśmy dziećmi patologicznych rodziców” i dobrze, że o tym nie wiedzieliśmy. Teraz dziecko nie może być brudne, nie może samo iść do szkoły. Nasze dzieci są nad chronione i wszystko mają zaplanowane. W rezultacie są … zestresowanymi małymi wersjami swoich rodziców. Musimy się w końcu wyrwać z tego wyidealizowanego dzieciństwa i pozwolić im się czasami ponudzić, pobrudzić, jechać na rowerze do kolegi, podrapać kolana, a potem wstać i bawić się dalej!

Bycie dorosłym jest naprawdę trudne, niech będą więc dziećmi jak dłużej mogą.

6. Patrzmy w oczy

To jest trudniejsze niż się wydaje! W sumie muszę przyznać, że jest to moim wyzwaniem. Kiedyś sama dostrzegłam, że odpowiadam na pytanie spoglądając na telefon lub odpisując na szybkiego maila. Na szczęście szybko się opamiętałam! Jeśli dzieci do mnie zaczynają mówić, starałam się odłożyć to co robię i patrzę w oczy. Jeśli zaś zaczynają do mnie mówić, gdy rozmawiam przez telefon lub nie mogę przerwać tego co robię, zawsze tłumaczę: „potrzebuję chwili, chcę patrzeć na Ciebie jak do mnie mówisz”. W aktualnym świecie, w którym dzieci widzą dorosłych stale wpatrzonych w telefon (na pasach, na placu zabaw, robiących zakupy), ten kontakt wzrokowy  jest naprawdę istotny, również w budowaniu przyszłym relacji. Staram się o tym pamiętać, ale przyznaję nie zawsze mi to wychodzi.

7. Ten ostatni raz

Każda rzecz/sytuacja, którą teraz robisz dla swojego dziecka, ona kiedyś się skończy. Moi rodzice już mnie nie usypiają, nie noszą na rękach, nie czytają mi bajek, nie wiążą butów, nie pomagają jeździć na rowerze. Dorosłam. Tak samo nasze dzieci, kiedyś dorosną. Czuję, że wkrótce nie zrobię dla nich tych rzeczy, dlatego tak bardzo doceniam, że mogę chłopcom jeszcze śpiewać, czytać, przytulać do snu. To nie potrwa długo, a im bardziej mam tego świadomość, tym bardziej mi się to podoba.

8. Wspólne posiłki

To prosty sposób na to, by być obecnym i pokazać, że można czerpać przyjemność ze wspólnych posiłków. Może nie mamy wielu sukcesów wychowawczych, ale udało nam się wypracować jeden, szczególnie dla mnie ważny – zostawiamy telefony, wyłączamy telewizor za każdym razem, gdy siadamy do posiłku i rozmawiamy, bez zbędnych rozpraszaczy.

9. Nie traćmy poczucia humoru

„Posprzątaj zabawki, idź umyj żeby, załóż buty”. Jestem pewna, że brzmi to dla Was znajomo? Dostrzegłam, że kiedy mówiąc „to” zaczepię chłopców (podszczypnę, połaskotam) lub po prostu śmieje się, to robią to jakby chętniej. Może to być trudne, szczególnie dla osoby, której poczucie humoru nie przychodzi naturalnie i kiedy mamy milion innych spraw na głowie, ale ten wysiłek jest tego wart. Miłość przepływa przez śmiech.

10. Nie oczekujmy doskonałości

Kiedy upadną, rozleją coś, nie zjedzą posiłku i innych rzeczy, które nie cieszą – nie złość się. Dajmy im szansę nadrobić pomyłkę. Sposób, w jakie reagujemy na wypadek lub kiepskie decyzje dziecka, nadaje ton naszym relacjom, które będą rzutować na naszą przyszłość. Słowa i gesty miłości pomagają rosnąć dzieciom na szczęśliwych i pełnych wiary w siebie ludzi. Nie zawsze podobają mi się wybory/decyzje naszych chłopców, ale staram się ugryźć w język.

 

To tyle, albo aż tyle.

Który z tych punktów przyciągnął najbardziej Twoją uwagę?

Zobacz także

Komentarze

4 odpowiedzi na “10 sposobów, by powiedzieć dziecku KOCHAM CIĘ (bez użycia słów!)”

  1. Renatka napisał(a):

    Najbardziej przykuwa moją uwagę punkt 5 i 10. Biedne dzisiejsze dzieci… Jak mają nauczyć się samodzielności, poznać świat jak rodzice trzymają je ciągle na smyczy. :/ Idealizujemy świat gdzie każdy błąd jest karcony i dzieci żyją właśnie w stresie. :/

  2. marta napisał(a):

    Jak przypomnę sobie, czego najbardziej mi brakowało w dzieciństwie to wspólnie spędzonego czasu z rodzicami. Byli ze mną głównie wtedy, kiedy musieli się ze mną uczyć, czy czegoś dopilnować, abym zrobiła, tak to tutaj masz babcię, tu zabawkę a tam siostrę. Trochę zazdrościłam rówieśnikom, którzy z rodzicami grali w boule, badminton itp.

  3. CookUp napisał(a):

    Świetne propozycje, które pozwalają spędzić z dziećmi więcej czasu. A jeśli #cokolwiekrazem to my jeszcze proponujemy wspólnie przygotowaną, a potem zjedzoną kolację. Lub przynajmniej pyszny, letni deser! ;)

  4. Monika napisał(a):

    Staramy się z mężem spędzać jak najwięcej czasu z naszym dzieckiem. Bawimy się z dzieckiem, gramy w piłkę … Często go tulę, czasem pogłaskam … oglądamy zdjęcia jak był bardzo malutki, bajki, czytamy razem … Wychowanie dziecka jest może trochę trudne i czasochłonne, ale wspaniałe :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.