Projekt dom

Projekt kuchni #2

Zwykle kojarzona z przyjemnymi zapachami, a tak naprawdę budzi łykiem kawy, dodaje energii na dzień, zbiera rodzinę do wspólnego posiłku. To miejsce jest sercem domu, dlatego funkcjonalność  i wygląd kuchni spędza mi sen z powiek, dosłownie i w przenośni!

Jakiś czas temu pokazywałam Wam wstępny projekt naszej kuchni, o TU. Dzięki Waszym sugestiom zrezygnowaliśmy z drewnianego blatu, przechwyciliśmy pomysł z oświetleniem nad barkiem, zdecydowaliśmy się na okap podszafkowy! Nie powiem, mieliśmy spore obawy, czy taki okap potocznie mówiąc „da radę”, ale przeszukaliśmy Internet, podpytaliśmy na forach budowlanych i mówią: DA RADĘ!

To czego się dowiedzieliśmy:

Wybierając okap kuchenny powinniśmy kierować się przede wszystkich cichą pracą i wydajnością. Przykładowo: zdecydowaliśmy się na okap kuchenny Loteo 60.2, który na pierwszym biegu ma wydajność 315 m3/h. Oznacza to, że do takiego tradycyjnego codziennego gotowania spokojnie może pracować on na 1 czy 2 biegu. Pozostałych dwóch biegów – 3 i 4 używa się właściwie do intensywnego i szybkiego przefiltrowania, np. jak gotujemy na 4 palniki, lub coś przypaliliśmy. Taka wydajność już na 1 biegu oznacza, że nie będziemy musieli używać tych wysokich biegów w codziennym gotowaniu, dzięki czemu zyskujemy cichą pracę. Są okapy, które mają o wiele niższą wydajność np. 130 – 320 m3/h. Oznacza to jednak, że wówczas te 320 m3/h uzyskujemy na maksymalnym biegu, a tym samym jest głośniej.  Druga kwestia, to kwestia podłączenia okapu do wentylacji. Aby było cicho, wydajnie i aby nie skraplała się woda, to najlepszym rozwiązaniem jest podłączenie okapu rurami fi15 (plastikowymi pcv gładkimi) i co ważne, aby to połączenie było jak najprostsze – im mniej kolanek tym lepiej. Jeśli jesteście na etapie budowy i przewidzieliście wejście do wentylacji mniejsze niż fi15, to warto je podkuć (każde zwężenie rury sprawia, że okap będzie głośniejszy). Ponadto warto rozważyć zakup turbiny zewnętrznej (pracującej wewnątrz budynku, lecz w zupełnie innym pomieszczeniu), bowiem dzięki jej zastosowaniu można cieszyć się świeżym powietrzem w kuchni bez dodatkowych szumów. W naszym przypadku montaż turbiny przewidzieliśmy na strychu. Swoją drogą, jeśli nie znacie marki Globalo, a podobnie jak my urządzacie kuchnię, to polecam Wam ich doradztwo, ja jestem mile zaskoczona!

A teraz czas na … ZMIANY. Patrząc na poprzedni projekt kuchni, a aktualne propozycje, to wyłącznie niezmieniony został układ kuchni, bowiem w tym wypadku nie można zaszaleć. Nie byłabym sobą gdybym nie przedstawiła Wam 2 wersji, a tak naprawdę to aż 3!

WERSJA #A

żółte drzwi wejście do spiżarki

WERSJA #A2

WERSJA #B

W tej wersji myślę, że ciekawie wyglądałyby szafki górne z uwypukleniem (nie wiem jak to nazwać) – czy się mylę?

Wiecie co? … oszaleć można ;-) Jedna przestrzeń, a tyle możliwości. Oprócz okapu, koloru mebli (jasna szarość) niczego nie jestem pewna. Podpytuje więc, czy:

Liczę na Wasze sugestie!

 


projekt wykonał: Piotr z archipeka.pl

Zobacz także

Komentarze

11 odpowiedzi na “Projekt kuchni #2”

  1. Martyna Ogińska napisał(a):

    Nie myślałaś o tym by zrobić szybę między szafkami dolnymi a gornymi? Można za taką szybę dać grafikę albo jakiś kolorek do rozjasnienia lub zaszaleć z jakimiś nasyconymi kolorami. Za dużo szarości jak dla mnie.
    Zamiast dawać kolor na podłodze bo podłoga się brudzi szybko :P
    Drzwi do spiżarni bym ukryla by nikt za bardzo nie zaglądał co tam jest, bo po co
    Sufit też bym zrobiła jakiś fikusny i można miejscami go pomalować na jakiś kolor np taki jak za tą szybą co bym dała między szafkami

  2. Martyna Ogińska napisał(a):

    Co do zabudowy szafek. Dałabym je do samego sufitu bo kuchnia nie jest za duża, spiżarnia też, a jak się lubi gościć znajomych i rodzinę to trzeba mieć dużo miejsca na szklanki, talerze itd. Więc to co miej potrzebne chowasz wyżej, a to co na codzień to w tych trochę niższych. Bo w jadalni nie obstawisz się meblami żeby mieć gdzie chować takie rzeczy. Ewentualnie jakas komoda na obrusy itd.
    Domu jeszcze nie mam, ale wizja urządzenia domu jest. Mój nie będzie aż tak nowoczesny, bo jest bardziej klasyczny wiec i wnętrze będzie mniej surowe.

  3. Monika napisał(a):

    Ja mam szafki górne do samego sufitu i to była najlepsza decyzja jaka mogłam podjąć. Trzymam w nich rzeczy używane nie często typu mikser blaszki do pieczenia garnek typowy pod gołąbki patera do ciasta itp. Polecam takie rozwiązanie w kuchni zawsze przyda się dodatkowa przestrzeń

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      otóż to, szafek nigdy za wiele ;) Myślałam nawet by zrezygnować ze spiżarki, zmienić kształt kuchni (z aktualnego L), by móc zrobić inny układ (patrz zdjęcie w załączniku), ale wówczas tracę spiżarkę, zyskuje mało blatu. Stwierdziłam więc, że istotniejsza jest praktyczność ;)

  4. Emila napisał(a):

    my jesteśmy na etapie wykończenia domu i patrząc na Twoje projekty wydają się piekne, trafione, inne, gustowne no fajne po prostu. Jest dylematów sporo.
    A teraz zderzajac sie niestety z rzeczywistościa czyli z wykonczeniem nagle wiadro wody bowiem jestem na etapie kuchni i tak to dokupic, to sprawdzic u tego i tamtego, to okropnie drogie a jeszcze tamto cena ogromna… i tak np blat kuchenny juz nie z kamienia bo zmienie go jak uzbieram zeby nie bylo na odwal sie a 15tys moze na schody bo wazniejsze.. i tak dochodzimy do nie tyle co ciecia kosztow ale realnego podejscia:(( projektowanie jest extra ale dobor materialow to dopiero meczarnia?
    Nie mniej jednak dla mnie wersja A wygrywa u nas, moze dlatego ze im mniej tym lepiej a dodatki tu i tak zrobia robote (ktore mozesz wymienic zawsze a frontow juz np nie). Wszystko zalezy co lubisz czy duzo zeby sie dzialo czy malo ale smacznie. To Twoja kuchnia a nie zeby innym sie podobalo bo gusta sa rozne. Do ktorej Ci serce zabije mocniej ta bierz:) 3mam kciuki:)

    • Magdalena Rowińska napisał(a):

      Cześć Emilka! Masz rację w 100% – tzn. zderzenie z rzeczywistością boli ;-) Jednak projekty dają mi dużą swobodę działania, tzn. mam nadzieję, że mając podgląd unikam niektórych problemów, które mogłabym dopiero zauważyć po realizacji. Nawet przykładowo patrząc na sufit, który zapewne zrobiłabym po całości, a potem żałowała decyzji, bo optycznie zmniejszyło się pomieszczenie, a przecież nie po to zdecydowaliśmy się na okna 240cm, wysokość pomieszczeń 280cm, by nagle schodzić do 260cm. Ponadto my startujemy z wykańczaniem domu dopiero w przyszłym roku, więc dajemy sobie zapas czasu na przeanalizowanie, czy aby na pewno chcemy by to tak wyglądało, stąd uważam, że projekty w naszym przypadku, to niesamowity plus ;-). Życzę dużo radości w nowych kątach ;-)

  5. Ewelina M. napisał(a):

    • w kuchni górne szafki mam częściowe i żałuję, że nie zrobiłam do sufitu
    • podłoga lepiej jednolita, z kolorem można zaszaleć w dodatkach
    • wejście do spiżarni – beton
    • pomiędzy szafkami – beton
    • sufit obniżony w części

    Pozdrawiam ?

  6. Catya napisał(a):

    Wersja A2 jest super. A te drzwi to już w ogóle, zostaw je koniecznie, są the best! :D

  7. Basia napisał(a):

    Tez najbardziej podoba mi sie wersja A2, jest nowoczesna ale ocieplona.
    Rowniez zrobila bym meble do samego sufitu :)
    Z czystym sumieniem moge Ci polecic kafle Vives, ja mam wzror Comillas, kompletnie nie widac na nich zabrudzen :) Nie sa przy tym oczywiste, moim skromnym zdaniem to kafle z charakterem.

  8. […] na poprzedni projekt (wersję #2), nie sposób nie zauważyć, że znacząco się różni. Skąd taka diametralna zmiana koncepcji? […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *