Te myśli

10 dni – tylko czy aż?

Za 10 dni będziemy 4 osobową rodziną ;-) to niesamowite! Jeszcze niespełna 9 miesięcy temu, gdy robiłam test ciążowy i obliczałam termin przyjścia na świat nowego członka rodziny, wydawało mi się to tak odległe… teraz to TYLKO czy AŻ 10 dni?

TYLKO, bo…

w końcu mogę odetchnąć z ulgą i nie martwić się o krwawienie, rozwój maluszka, kolejne ważne badania. Wkroczyłam w 38 tydzień, stąd moja ciąża jest donoszona ;-) to wspaniałe uczucie, gdyż jak już Wam kiedyś wspominałam (w tym poście – klik), w ciąży siedzi się jak na bombie i czeka aż wybuchnie… Teraz szczęśliwie może wybuchnąć! Nocą nie śpię – czekam już na poród! W poście – Boje się zmian(klik) – pytałam Was czy bardziej bałyście się 2 porodu, pisałam o moim dylemacie (czy poród sn czy cc), teraz już postanowione – Ignacy na świat przyjdzie przez cesarskie cięcie. Nie jestem z tego powodu dumna, ale jego zdrowie jest dla mnie najważniejsze. Ignacy podobnie jak Aleks ma dużą główkę, stąd niesie za sobą ryzyko porodu naturalnego, pęknięcia macicy podczas wysiłku. W głębi liczyłam, że może postanowi wyjść wcześniej, ale mu widocznie dobrze ;-))

AŻ, bo…

jestem już zmęczona fizycznie i psychicznie. Fizycznie, bo brzuszek jest naprawdę spory, kręgosłup już nie wytrzymuje. Psychicznie, bo chcę aby te szczęśliwe 9 miesięcy miało już swój finał – szczęśliwy finał, którym jest zdrowe dziecko, a jakoś nie potrafię o tym nie myśleć. Chcę być znów sprawną mamą dla Aleksa, chcę z nim biegać, skakać, nosić, podrzucać – tak bardzo za tym tęsknie. Mam dosyć poczucia, że nie jestem dla niego taka, jak mogłabym być. Chcę znów móc robić zdjęcia :P – ostatnio nie dodaję Wam zdjęć Aleksa, bo nie oszukujmy się, trzeba być sprawnym by tu kucnąć, to złapać moment. Wolę więc nie robić NIC, niż być niezadowolonym z efektu ;-) Te 10 ostatnich dni to już taka wegetacja i oczekiwanie. Wszystko już gotowe i czeka na naszego małego człowieka.

NASZEGO…

Daj Boże nam na najbliższe lata dużo cierpliwości, bo miłości pod dostatkiem <3

Zobacz także

Komentarze

17 odpowiedzi na “10 dni – tylko czy aż?”

  1. Magda N. pisze:

    U nas wszystko dobrze się zakończyło w środę ;) Adaś,już jest z nami. Życzę Wam szybkiego rozwiązania i samych szczęsliwych chwil ;)

  2. Mia pisze:

    A u nas dopiero 11 dni po zrobieniu pozytywnego testu ciążowego 7 tydzień ciąży i hm wiele obaw i nadziei.Nasze drugie szczęście dopiero zaczyna swoją drogę.Za kilka miesięcy nas również będzie czwórka.Termin na 5 listopad.Daleko ale mam nadzieje szybko zleci a Tobie życzę szczęśliwego rozwiązania i co najważniejsze zdrowego synka.szczęścia szczęścia i jeszcze raz szczęścia.A ja teraz będę czerpać z Twoich ciążowych postów i szukać Inspiracji:)

  3. magda pisze:

    Czytam i czytam…. szukam siebie choć nie wiem czy moje emocje można tak barwnie ubrać w słowa.
    U nas 10t2d . Długo wyczekiwana ciąża choć pierwsza była od razu po podjęciu decyzji:) zamiast się cieszyć ciągle się przejmuje i nie mogę odepchnąć złych myśli.
    Tak ci zazdroszczę, że już niebawem zobaczysz syna.
    Moje pierwsze 4 kg przerazalo mnie i kombinowałam by załatwić cc. Teraz się go boję. Oby drugie nie było większe:)
    Życzę Ci powodzenia i sprawnego porodu; )

    • Aleks miał 3970kg w 41 tygodniu, zobaczymy ile będzie miał Ignacy w 39tygodniu ;-))
      Ja też się boję cc, to wcale nie tak barwne jak inni sądzą ;-)

      Musisz być dobrej myśli, bo kilka długich miesięcy przed Tobą! Trzymam kciuki!

      • magda pisze:

        Moja córka urodziła się w 39 tc.
        Nie krytykuje broń boże! :)
        Ja po prostu wiem, że byłabym totalnie rozłożona po cesarce. A jeśli chodzi właśnie o poród i nawet inne kwestie to poza najważniejszą jaką jest zdrowie dziecka – bardzo ważne jest szczęście mamy:)

  4. malinka1984 pisze:

    U Nas 16 dni do terminu porodu, zniecierpliwienie,ekscytacja, a jednocześnie zmęczenie fizyczne daje się we znaki i troszkę zazdroszczę CC ponieważ Wy wiecie kiedy…To nasze pierwsze dziecko-wyczekany synuś który pewnie zechce przyjść punktualnie czyli 31.03/01.04 ale kto wie…My chcemy spróbować porodu siłami natury,synuś jest kruszynką i jakoś tak wewnętrznie jestem gotowa na to.
    Pozdrawiamy i kciuki trzymamy

    • Próbuj próbuj, dla dzidzi to najlepsza droga do wyjścia!;) chłopcy lubią być przenoszeni, więc nastawa się nawet na Kwiecień :P dużo zdrówka dla Was!

      • malinka1984 pisze:

        Słyszałam od paru osób że się lubią chłopcy zaduedzueć choć nasz nas straszyl już wyjściem w 24-25 tygodniu a teraz taki psikusek by był.
        Wielkanoc na porodówce? kto wie…moja mama się śmieje że to bedzie Nasz Wielkanocny Zajączek :P

  5. M pisze:

    Trzymam kciuki za Ciebie i Ignasia! Powodzenia, szczęśliwego rozwiązania! :)

  6. Martucha pisze:

    U nas 4 dni do terminu, tez juz czekam jak na bombie i tez mialam ten dylemat cc czy sn. Poprzedni synek 4410 sn w 41tc, teraz coreczka niby mniejsza bo w 38 miala niespelna 3300 ale czy to wiarygodne. Przerazilas mnie z ta duza glowka bo moja w 36tc miala glowke odpowiadajaca na usg 40t1d. Nie wiem sama co o tym myslec, kiedy mialas usg i jakie rozmiary miala glowka synka?

    • Akurat już dokumenty, walizkę wożę w aucie – w razie wu;-) więc teraz nie mam jak sprawdzić, ale wieczorem spojrzę. Ogólnie to ma o 3 tygodnie większą według usg do naszego tygodnia ciąży. Aleks miał cały czas o 2 tygodnie większą i urodził się z główką 37cm.
      Wow – 4410? piękny wynik ;-) też pewnie nie miałaś noworodka:P – ja śmiałam się, że urodziłam sobie od razu miesięczne dziecko, które w dodatku przybierało jak na drożdżach ;-))

  7. Martucha pisze:

    Hejka! Ja juz po, dzien po wpisie na swiat przyszla nasza coreczka. Porod sn w 1,5h a dzis juz biegam.
    Mala nie orzekroczyla 4kilo a glowka 36 takze nie bylo tak zle:) teraz kciuki za Ciebie! Pozdrowienia :)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.