Blisko 2 lata temu usłyszałam z ust Izu Ugonoh (gdy był gościem Dzień Dobry TVN) słowa:

Dzieląc się z Wami tym cytatem obiecałam sobie, że tak będzie – że zawsze będę się starała zmienić TO, co powoduje, że nie jestem w pełni szczęśliwa. O dziwo (bo wiadomo jak to jest z postanowieniami noworocznymi) dotrzymuję słowa – jeśli nie mogę czegoś ulepszyć, to odmieniam własne nastawienie. Jedną z najważniejszych zmian, była decyzja o mojej plastyce brzucha, o której pisałam Wam TU. Z całą pewnością stwierdzam, że mimo bólu, mimo kosztu operacji – warto było! To nie jest tak, że nie musiałam wybierać – musiałam! między własnym samochodem, a akceptacją mojego ciała, co wiąże się z poczuciem atrakcyjności. Już wiecie co wybrałam i nie żałuję! Od nowa zbieram na własne małe autko, tymczasem jeżdżę autobusem, pociągiem, ale wiecie co? Lubię to! Uśmiecham się do ludzi – nie wstydzę się! Mając drugie auto byłabym niezależna, ale nie byłabym szczęśliwa.

Tak wiem, jesteście ciekawi jaki jest efekt końcowy i oczywiście zgodnie z obietnicą zrobię sesje porównawczą, minie jeszcze kilka miesięcy zanim blizna i brzuszek osiągnie wygląd docelowy (opuchlizna, zaczerwienienie). Tymczasem chciałabym Cię zmotywować! Dużymi krokami nadchodzi rok 2017, to Twój rok!
Zmień to, co powoduje, że nie jesteś spełniona jako kobieta. I nie mam tu na myśli tylko zmian w wyglądzie, choć też (ale o tym za chwilę). Zadbaj o swoje samopoczucie, o Twoje relacje z mężem/parterem, porozmawiaj szczerze i powiedz czego oczekujesz od życia, bo to Twoje życie i wyłącznie od Ciebie zależy, jak je pokolorujesz!
Ty wiesz czego pragniesz, co chciałabyś zmienić – zrób to! – dla siebie albo … nie narzekaj!
Jeśli Ty będziesz szczęśliwa, to szczęśliwi będą Twoi bliscy. Łatwo mówić? – NIE! – ja tego doświadczyłam. Wszystko siedzi w naszej głowie. Gdy wierzymy w siebie, inni zaczynają to dostrzegać. I pamiętaj nie musisz mieć wyjątkowej figury aby być wyjątkową. Ja nigdy nie będę szczypiorkiem, nie potrafię jeść mniej, dietę rzucam po 3 dniach. Nie napiszę, że lubię swoje krągłości, ale je zaakceptowałam. Postanawiam być pewna siebie wbrew okrutnym i ciągłym podszeptom w mojej głowie, które mnie przed tym stopują.
Z nowym rokiem czas na kolejne zmiany i u mnie! – tym samym na blogu pojawiła się zakładka Kobieco BEZ TABU. To właśnie my kobiety powinnyśmy siebie wspierać – znajdować wspólnie rozwiązanie danego problemu. Gdy napisałam o mojej operacji, otrzymałam do Was wiele ciepłych słów, jedna z wiadomości najbardziej mi utkwiła:
„Świetny blog! Dopiero go zobaczyłam przy okazji postu o klinice dr. Marka Szczyta. Jak już pisałam w komentarzu też mam zrobiony brzuszek (po urodzeniu bliźniąt). Pierwszy raz odważyłam się napisać, że miałam operacje plastyczna! Wśród moich znajomych raczej jest to odbierane jako snobizm, że w głowie mi się poprzewracało. I że nie mam pewnie na co pieniędzy wydać. Ale ja nie chciałam być mamuśką z wielkim wiszącym brzuchem. Wstydziłam się iść z dziećmi na basen, wstydziłam się rozebrać przed mężem. To był koszmar i nie wiem jak wytrwałam 4 lata! Twój tekst o klinice, opis przed/tuż po może zmobilizuje dziewczyny do tego, że jesteśmy nie tylko mamami, ale tez kobietami.„
I wiecie co? Taką mam nadzieję, że nowa zakładka pomoże Wam spojrzeć na dany problem z innej perspektywy. Każda z Nas boryka się z innym uciążliwym kompleksem: hemoroidy, nietrzymanie moczu, przebarwienia, żylaki, pajączki, brak jędrności ciała, nadwaga, nadmierne owłosienie. Nie musimy tego akceptować! Tak już jest, że jak jedna z Nas w większym gronie powie o swoim problemie, okazuje się, że druga też się z nim zmaga.
Ta zakładka jest dla Was – o NAS kobietach.
W zakładce Kobieco BEZ TABU znajdziecie odpowiedzi na nurtujące pytania, a także pomoc i wsparcie również specjalistów. A to wszystko dzięki Kaniowscy DermaPuls – klinice dermatologii estetycznej, której zostałam ambasadorką. To wyjątkowe miejsce na mapie Wrocławia. Piszcie wiadomości na blog@mamazawsze.pl w tytule zaznaczając Kobieco BEZ TABU, a w treści propozycje Twojego tematu/problemu. Korzystając z wieloletnich doświadczeń i grona sprawdzonych ekspertów (dermatologa, chirurga, ginekologa, seksuologa, psychiatry, psychoterapeuty, dietetyka) dostarczę Wam sporą dawkę wiedzy i mam nadzieję rozwiązań …
To jak, 2017 rok należy do Ciebie?



Inne ujęcia z tej sesji, którą wykonała Kamila Celary – Kmiecik znajdziecie na moim Instagramie, o TU.
Sesja odbyła się w hotel Jakubus – dziękuję za udostępnienie wnętrz.
sukienka – Zalando | buty – Zara | biżuteria – Apart | czesała i malowała – Monika Zadka
- 29 grudnia 2016
- 11 komentarzy
- Tematy tabu
Zobacz także
To całkiem proste. Spróbuj stworzyć własny obraz malując po numerach!
Twórcze zajęcia często pomagają nam się zrelaksować. To działa jak przycisk wyłączania dla ...

Komentarze
11 odpowiedzi na “Zmień to! – wyłącznie dla siebie”
Madziu wyglądasz zjawiskowo. Jakby to były lata 20-te. Również chciałabym sie stać bardziej kobietą, wyglądać pięknie. Wśród znajomych często słyszę matka to już nigdy tak nie będzie wyglądać jak kiedyś. Jeszcze teraz jak jestem w drugiej ciąży, wszyscy dziwią się że tak szybko się zdecydowaliśmy. Ja przed ciąża wykonywałam zabieg usunięcia naczynek na twarzy. Niestety wyszly mi ponownie w jednym miejscu, ale teraz musze poczekac jak urodze i przestane karmic. I od nowego roku chce sie uczyc j. angielskiego bo che pozniej znalezc lepsza prace.
Oj u mnie z tym językiem to kiepsko … coś nie mam widocznie motywacji! Ale Tobie życzę samych sukcesów w rozwoju i zmianie pracy. Który to miesiąc? U nas też mała różnica między chłopcami, a chwale sobie <3 wiadomo ... początki są ciężkie, ale teraz jest naprawdę fajnie ;).
Trafione w punkt! Mamy to też kobiety, które chcą wyglądać dobrze , mają marzenia i nie muszą zamykać się w 4 ścianach.
Chętnie poczytam w jaki sposób poradzić sobie z trądzikiem, jakie zabiegi na twarz stosować, aby wyglądać lepiej.
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję za sugestię tematu, wrócę z odpowiedzią ;)
Cześć Madzia….Marzyłam o płaskim brzuchu i wadze -30kg. Szybko przestałam realizować swoje marzenia – na początku listopada dowiedziałam się że mam chorobę nowotworową (na 99% łagodny guz). Mimo że niebawem skończę 35 lat to czuję się bardzo staro. Może przez fakt, że choroba która mnie dopadła , zazwyczaj pojawia się u kobiet w 50-60 r ż. :/. Guz kąta mostowo-móżdżkowego (nerwiak) – już 2 miesiące czekam na operację. Termin wyznaczono na 10.01. Na 100% stracę słuch w prawym uchu…oby tylko nerw twarzy nie został uszkodzony , bo będę miała krzywą twarz. Życie nigdy mnie rozpieszczało :/. Ale teraz to już pojechało po bandzie :(. Niedawno chciałam zmienić pracę na lepiej płatną, bo obecna dobij mnie pod względem finansowym, marzyłam o operacji brzucha (chociaż strasznie bałam się operacji). A teraz? W obliczu choroby stwierdziłam że po co mi płaski brzuch przecież marzy mi się jeszcze córka! Miotam się w swoim własnym ciele i nie wiem tak na prawdę czego chcę…na tym etapie chyba tylko , albo aż…być zdrową :/!
Cześć Aga, długo myślałam co Ci odpisać … to dość trudne. Nie chcę napisać „musisz być silna”, bo sama nie lubię tego słyszeć! Liczę i trzymam mocno kciuki by operacja skończyła się z powodzeniem. Proszę daj mi znać … będę o Tobie myśleć, tym bardziej, że w tym dniu akurat też jedziemy z Ignasiem do kardiologa i będziemy wiedzieć co dalej – czy operacja, czy jeszcze możemy czekać, bo serduszko się zrasta. ŚCISKAM CIĘ MOCNO!
Dziękuję Madzia! Będę silna! Jakoś sobie poradzę z głuchotą na jedno ucho , z tym drugim gorzej. Ja trzymam kciuki za Ignasia , wierzę, że serduszko się samo zregeneruje i nie będzie potrzeba żadnej operacji! Dam znać po wszystkim na pewno się odezwę :)! Mam 3letniego synka i teraz zaczęłam się przełamywać i myśleć o rodzeństwie dla niego, a tu takie problemy zdrowotne. ..eh życie. Będę na pewno zaglądać do Kobiecej zakładki, wierzę że znajdę tam mnóstwo intersujących informacji dla siebie :)!
Magda wyglądasz w tej sesji wprost NIEZIEMSKO!!! Brzuszek prezentuje się pięknie w tej sukience i jesteś mega kobieca…Pozdrawiam i napatrzeć się na Ciebie nie mogę ;) :*
Dziękuję za tak miły komplement! Również pozdrawiam ;*
MADZIU ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIMI WPISAMI- WYGLĄDASZ ZJAWISKOWO!!
JA TEŻ ROK 2017 ROZPOCZĘŁAM OD ZMIAN- NAJPIERW SIEBIE- NOWĄ LEPSZĄ JA.
Jestem 7 dzień po plastyce brzucha na która czaiłam się od 14 lat…Wszystko przez te lata zdawało się być ważniejsze: drugie dziecko(tu akurat słuszna decyzja), budowa domu, pieniądze, a później dylemat czy ja wogólę mogę myśleć o sobie, czy ja mogę poświecić coś dla siebie, poświęcając się przez tyle lat dla innych… i zrobiłam to !!! Przeszłam przez to sama, wtajemniczając jedynie nastoletniego syna, mamę i jeszcze jedną osobę. Mimo, że moje małżeństwo wisi na włosku…, mimo, że ból i strach zniosłam w samotności to czuję się dumna z mojej decyzji, zrobiłam to, zawalczyłam o siebie, bo poza matką, pracownikiem, ogrodnikiem, sprzątaczka, kucharką i wieloma innymi funkcjami z jakimi stykam się każdego dnia- jestem też kobietą, która musi nauczyć się być dobra nie tylko dla innych, ale też dla siebie.
Madziu mam jeszcze pytanie: przez jaki czas utrzymuje się ta opuchlizna? i czy wypróbowałaś plastry o które pytałaś? Jaka maść polecasz na bliznę? Będę wdzięczna za każdą podpowiedz
pozdrawiam serdecznie
Wzruszyłam się <3 - pięknie to napisałaś i gratuluję Ci decyzji!
Jeżeli chodzi o opuchliznę, to ciężko mi to ocenić, z dnia na dzień schodzi, nie jakoś diametralnie jednego dnia.
W pierwszym tygodniu stosowałam maść Baneocin pod opatrunek. Nosiłam 2 miesiące pas VOE (nie zdecydowałam się na zmianę na ubranko - po konsultacji z chirurgiem). Spałam dość długo na plecach, choć uwielbiam na boku (takie miałam zalecenie). Kolejno w jednym miejscu rana mi się nie goiła wówczas otrzymałam od chirurga proszek (nie pamiętam nazwy) i on to załagodził. Stosowałam też na to miejsce Aquacel Ag ze srebrem. Gdy rana w pełni się zagoiła masowałam brzuch (codziennie) używając olejku na rozstępy/blizny. Pamiętaj o czyszczeniu pępka ;D. A i stosuje plastry Sutricon. Od miesiąca chodzę na laser, bo jak pisałam w poście zostałam ambasadorką kliniki, jakie da efekty - na pewno napiszę ;)