Dziecięcy świat

Zapalenie jamy ustnej u dziecka – jak leczyć?

Afty, pleśniawki, a może bostonka? Zaczęło się niewinnie – rozdrażnienie dziecka, pchanie dłoni do buzi, gorączka – myślimy „to ząbki”, jednak gdy doszedł kolejny objaw (brak apetytu), wówczas wiedzieliśmy, że to coś znacznie poważniejszego.

Dlaczego? Bowiem Ignaś to niesamowity żarłoczek. Pierwsze skojarzenie – „złapał angine!”. Zajrzeliśmy do buźki i na początku nic niepokojącego nie zauważyliśmy, aż naszym oczom ukazała się mała biała kropka na języku, kolejna na wewnętrznej stronie prawego policzka. Kolejnego dnia zainfekowana była cała buźka.  A wtedy to już zaczął się niezły maraton!

Ta choroba była  jedną z gorszych jaką przeszliśmy. Wiadomo przeszliśmy już wiele m.in. poważne zapalenie płuc, ale obecne rozdrażnienie dziecka, nieprzespane (dosłownie) noce, walka o zjedzenie czegokolwiek spowodowało, że czuliśmy się bezsilni. I wiecie co? Współczuje wszystkim mamom niejadków – toczycie niesamowitą walkę! Kiedy po 5 dniach podstawiania pod nos wszystkiego co możliwe Ignaś w końcu zjadł pół parówki, to mogłam skakać ze szczęścia!  Dotychczas jadł w półpłynnej konsystencji Sinlac podany w butelce, to był jego podstawowy posiłek przez poprzednie dni.

Jak leczyć zapalenie jamy ustnej dziecka?

Jest wiele teorii, jedna z nich głosi, że w przypadku aft leczenie zazwyczaj nie jest konieczne, gdyż goją się one same w przeciągu 1 lub 2 tygodni. Dla mnie to nie do przyjęcia ze względu na towarzyszący ból. Stąd po konsultacji z lekarzem podjęliśmy leczenie. Zastosowaliśmy:

Jak pędzlować buzię dziecka?

Należy dokładnie umyć ręce, następnie pędzlować język i całą buzię w środku gazikiem nawiniętym na palec, zamoczonym w nystatynie/piochtaninie. W przypadku piochtaniny warto nałożyć rękawiczkę gumową by samemu się nie pobrudzić. Podobnie należy postąpić ze zmianami wokół ust, jednak zależy zmienić gazik lub wykorzystać do tego patyczek do uszu. Istotne również jest to, aby nie zaprzestać szczotkowania ząbków. Wiem, że to ciężkie, ale po konsultacji ze stomatologiem najczęściej rodzice popełniają ten błąd i odstawiają mycie jamy ustnej, a w tej sytuacji należy dbać o nią szczególnie.

czym leczyć zapalenie jamy ustnej afty

Po jakim czasie widać poprawę?

Mimo podjętego leczenia ten okropny stan utrzymywał się 10 dni, a z Nas wypompował ostatnie pokłady energii. Serio, dzień w dzień marzyliśmy by zobaczyć uśmiech, by Ignaś zjadł choć kęsa bez krzyku „ziazia!”, byśmy nie musieli pędzlować buźki, by nie słyszeć jego płaczu. To był okropny czas dla niego i dla Nas w którym pozwalaliśmy na wiele, byle zobaczyć w jego oczkach radość, a nie smutek. Ale chyba każdy rodzic tak ma … co? Na szczęście ta choroba za nami i mam nadzieję, że nie wróci!

Przechodziliście przez to? Co u Was pomogło?

Zobacz także

Komentarze

24 odpowiedzi na “Zapalenie jamy ustnej u dziecka – jak leczyć?”

  1. Alicja pisze:

    Nasz syn podrażnia sobie dziąsła właśnie szczoteczką do zębów. Z tego powodu bardzo często zmieniam szczoteczkę aby nie roznosic bakterii które powodują u niego niby afty ale właśnie białe plamki a wokół mega stan zapaly. Na szczęście są to pojedyncze plamki ale mocno bolą. U nas do tej pory sprawdza się jedynie nystatyna.

  2. Magdalena Kosowska pisze:

    Moja córcia jest ,, niejadkiem,, Czasem bywa tak ze robię trzy śniadania aby cokolwiek zjadła .Ciągle sie boje ze bedzie anemia która często sie powtarza … Znam juz chyba wszyskie sposoby jak jesc aby zelazo bardziej sie wchłanialo Czasem niemam juz sily . ..

  3. Aga pisze:

    Dobrze że to już za Wami! I Ignaś już zdrowy. Przystojaniak z niego :)))
    U nas niestety syn (20 mcy) nie pozwala zajrzec sobie do buzi, nawet ząbkując „toczyłam” z nim walkę aby zajrzec do środka :( nie wyobrażam sobie jakby to było w trakcie takiej choroby :(( podobno spwodowane jest to osłabionymi mięśniami twarzy i języka (uwrażliwione na dotyk) i nawet zalecane masaże twarzy i języka jest ciężko zrobic bo synek się buntuje. Może ktoś miał z tym do czynienia? Nadmierne ślinieni i opóźniona mowa.

    pozdrawiam i zdrówka!

  4. Anabelka pisze:

    My przechodziliśmy. Ale u nas nie było wcale strasznie. Synek jadł tylko niektóre rzeczy – te co nie powodują bólu. Mieliśmy coś w aerozolu do buzi i naprawdę nie było większych problemów.

  5. Karolina pisze:

    U nas nestatyna ale poprawa byla bardzo szybks choc czas bardzo trudny.

  6. ASIA pisze:

    Przechodzilismy przez to z starszym synkiem jak miał niecałe 3 latka ( teraz ma już 8). Mieliśmy dokładnie takie samo leczenie jak wy. Podobne przeżycia- zero snu, brak apetytu – koszmar dosłownie, także wspolczuje ogromnie

  7. paulinkalf pisze:

    Przeszłyśmy bostonkę, trzy dni zero jedzenia a gdy zasnęła udawało mi się czasami przez sen wetknąć troche mleka lub kaszki, przełom nastąpił gdy mijając mc zawołała mniammniam! Bez wahania mąż zawrócił i kupił frytki które zjadła z apetytem i po trochu jogurcików chłodnych zupek i daliśmy radę ale brak apetytu pozostał na około dwa tygodnie. Teraz doceniam że lubi jeść:)

  8. Martyna pisze:

    Mój synek też przez to przechodził, miał więcej niż roczek. Moim zdaniem zachorował przez niedopilnowanie, pracowałam a nim zajmowała się moja teściowa. Brudne ręce do buzi i wystarczy. Czym go leczylam już nie pamiętam było to 2 lata temu. Z jedzeniem był problem, tylko kisiel wchodził bez problemu.. Ból był taki, że płakałam razem z nim. Jedyną pozytywną rzeczą w tej chorobie było to, że Alan odzwyczail się od smoczka..

  9. Gosia pisze:

    Przechodziliśmy w wakacje. Było podobnie jak u Was gorączka płacz niechęć do jedzenia i tak przez parę dni :(
    Smarowaliśmy nystatyn, która niestety uczuliła młodego i musieliśmy odstawić do tego jakaś maść nie pamiętam nazwy, czasami smarowałam maścią na ząbkowanie i pomagało :)

  10. Kama pisze:

    Nasz Jaś miał to okropne zapalenie w zeszłym roku też myśleliśmy, że to angina przestał jeść i nawet śliny nie chciał łykać tylko trzymał w buzi aż mu wyciekała i wtedy wypluwał poza tym przestał z nami rozmawiać 3 dni nic nie mówił a jest wielkim gadułą,cisza w domu cisza w aucie jakby ktoś nam zamienił dziecko, tak go bolało że tylko wył jak piesek nawet jak już mógł to nie chciał jeść bo bał się że będzie go bolało na szczęście po tygodniu wszystko wróciło do normy i znów mu się buzia nie zamyka od gadania i jedzenia :) Na pewno podawaliśmy nystatynę.n

  11. Renata pisze:

    Moja córeczka, gdy miała 4 miesiące także dostała zapalenia jamy ustnej po pobycie w szpitalu. Niestety, zapalenie poszło dalej – przez cały przewód pokarmowy, aż do odbytu. Przez kilka tygodni wyłam z bólu bezsilności razem z Nią. Rozumiem, co czuliście i cieszę się, że macie to już za sobą.
    Dziękuję za wszystkie treści na blogu i ślę serdeczności dla całej waszej Rodziny,

  12. Marlena pisze:

    Jesienią nasz 4-letni synek też miał zapalenie jamy ustnej. Nic nie jadł, niewiele pił, nie rozmawiał. Zaczęliśmy leczyć Nystatyną i Tantum Verde. Dopiero trzeci lekarz zastosował zupełnie inne leczenie: zawiesina do pedzlowania buzi robiona w aptece, Hascovir w tabletkach (musiałam je rozkruszyć, bo nie umiał połknąć), Anaftin do pryskania. Zawiesina miała zadziałać po 3 dniach i tak było – po 2 dniach zaczął jeść.

  13. mamuskawdomu pisze:

    Wiem co przeszłaś …u nas było to x2 .Najpierw młodsza (1 rok) potem starsza (5 lat).Młodsza przeszła łagodnie ,może dlatego ,że była jeszcze na piersi wtedy,natomiast starsza -tragedia….gorączka,potem opuchnietę dziąsła aż zaczeły zęby zakrywać .Przez pierwsze 5 dni jadła tylko płatki na mleku ( czekała aż zrobi się taka papka) .Mystosowaliśmy Aftin,tantum verde,nystatynę i folet.Było smarowanie i przy tym straszny płacz ,choć wiedziała że trzeba smarować ….Dziecko nikło w oczach,ale i tak cieszyłam się że zjada cokolwiek ,bo inne dzieci lądowały w szpitalu…Tak to jedna z najgorszych chorób które przeszliśmy
    Następną która była jeszcze gorsza to było ostre podgłośniowe zapalenie krtani….ale to już nie na temat :)

  14. mamabube pisze:

    Witam, mogę zapytać gdzie kupiona bluza i podkoszulek?Sliczne:)

  15. Asiek pisze:

    My przechodzimy przez to piekło teraz ….horror trwa od weekendu. Dzisiaj środa- nadal nie chce jeść :( dziąsła bordowe zapuchnięte tak ze ledwo widać zęby i te białe kropki w buzi ? Naprawdę jedna z gorszych przypadłości jakie do tej pory mieliśmy z Synkiem ( ma 20 msc) :( leczenie mamy podobne do Waszego. Niestety dopiero od wczoraj bo od sob do pon Mały był u babci u której wszystko się zaczęło i oczywiście zero reakcji bo myślała ze to ząbki… oj spory żal mam do niej…:/

  16. Ewelina. pisze:

    U nas wlasnie jestesmy w trakcie leczenia tego chorobska.4 dni wyjete z zyciorysu. Placz moj i corki,ktora niechciala przyjmowac lekow.Zjedzenie jajecznicy po 4 dniach sprawilo tyle radosci ze az serce roslo.Nam pomogl sachol zel,szalwia,witamina c

  17. justyna pisze:

    Właśnie przechodzimy to z córką Ma 1,5 roku. zaczęło się w sobotę od gorączki w poniedziałek pojawiły się białe naloty. Gorączka się utrzymuje. Nie chce przyjmować leków przeciwgorączkowych. Jedynie co to jest BARDZO dzielna przy higienie jamy ustnej. Szczotkowanie, I czyszczenie octaniseptem na gaziku plus zel do smarowania…. oby szybko przeszło bo serce pęka kiedy widzi się jej płacz i ból.

  18. Magda pisze:

    Witam właśnie przechodzimy zapalenie jamy ustnej . I jest masakra …
    Ma Pani tutaj napisane że najpierw 5 dni Flumycon a potem Nystatynę . Ja mam zalecanie właśnie 5 ml raz dziennie Flumycon ale też przemywanie 3 razy dziennie Nystatyna i sie zastanawiam czy to nie za dużo dla 13 miesięcznika? W sensie u Pani rozumiem lekarz zalecił nie łączyć tych leków ? Boże niech to paskudztwo już przejdzie …

    • z perspektywy czasu uważam, że najbardziej skuteczna była piochtanina (wodny roztwór gencjany). Fakt, dziecko boi się swojego odbicia w lustrze, nie chętnie daje się pędzlować, ale warto – szybciej wam to minie. Stąd warto pędzlować buźkę naprzemiennie pioktaniną i nystatyną + doustnie Flumycon. Zdrówka dla Was!

  19. Sylwia pisze:

    Mój syn przechodzi aktualnie przez to samo. Lekarz zapisał syrop neosine forte, dentosept albo tantum verde do psikania, syrop flumycon 5ml raz dziennie. Podaję jeszcze środki przeciwbólowe.

  20. Nati12 pisze:

    My niestety właśnie przechodzimy to dziadostwo i śmiem twierdzić że jestem na skraju załamania… u synka (20msc) zaczęło się w niedzielę wieczorem, gorączka 38,5, nad ranem było 38,6 a rano znów 38,5… pojechaliśmy do pediatry która stwierdziła zapalenie gardła, dostaliśmy antybiotyk i wróciliśmy do domu, tego samego dnia wieczorem Antoś nie chciał już nic jest… co nie było do niego podobne bo On kocha mleko i ogólnie lubi jeść, no nic stwierdziłam że to przez gardło… wtorek rano, przy śniadaniu zauważyłam u Niego na języku białą krostkę, później jeszcze jedna na dolnej, wewnętrznej stronie wargi… I znów lekarz który stwierdził wirusowe zapalenie jamy ustnej. Dostaliśmy Flumycon 1×6ml
    Neosine forte 3× 2,5ml
    Fiolet do smarowania (ale u nas to nie pomogło)
    Anaftin w spreyu oraz robiony lęk w aptece po który pojechałam do pediatry w środę bo tak jak mówię, fiolet nam nie pomógł… No i jesteśmy na etapie walki z tym cholerstwem… już 5 dzień z tym walczymy i poprawy za bardzo nie widać, Antek je tylko serek „smakija” i to tez po wielkich trudach i mękach, pije dużo wody, łyżeczką albo z plastikowej butelki bo boi się że coś innego dostanie, jest marudny bardzo, mało się bawi, gorączka codziennie ok 38 stopni, w nocy budzi się co 15min, tak ze jestem wykończona a jestem w 4msc ciąży… modlę się żeby to już przeszło albo chociaż było widać poprawę, narazie jakoś tego nie widzę, codziennie płacze razem z moim synkiem bo nie potrafię mu pomóc a tak bardzo bym chciała… zapalenie oskrzeli przy Tym dziadostwie to Pikuś, nie życzę tego nikomu… zdecydowanie najgorsza choroba jakądo tej pory przechodzilismy😭😭

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.