Jego zdaniem

Nasze faux-pas, które popełniliśmy podczas budowy domu

„Pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla Ciebie”

– znacie to powiedzenie?

Coś w tym jest. Otóż warto mieć doświadczenie – wyremontować mieszkanie. Wykonać w swoim wymiarze mniejsze prace budowlane, by poznać rozwiązania, które sprawią, że możemy wybudować dom „szyty na miarę”. W naszym przypadku też tak było. Urządzaliśmy mieszkanie od postaw, kolejno po powiększeniu rodziny zdecydowaliśmy się wynająć większe mieszkanie, które wymagało drobnego remontu. I ostatecznie inwestycje deweloperskie, które prowadzę nauczyły Nas, że potrzeby są odmienne. To było i jest inspiracją, by nie powielać szablonowych błędów, twierdząc „inaczej nie można”. Zawsze wychodzę z założenia, by myśleć rozwiązaniami, a nie problemami. Jednak trzeba pochylić głowę i przyznać się do kilku gaf, które zdecydowanie teraz bym rozwiązał inaczej. I tu między innymi nasze błędy, które popełniliśmy podczas budowy domu:

 # tynki wewnętrzne

zamiast wewnętrznych tynków gipsowych wykonałbym tynki tradycyjne tj. cementowo – wapienne.

Otóż wadą tynków gipsowych jest niska twardość, miękkość – przez co dziecko jest w stanie skutecznie uszkodzić tynk, a także dorosłemu się zdarzy nieświadomie. Natomiast zaletą jest jakość wykończenia (gładkość oraz to, że każde uszkodzenie jesteśmy w stanie wyprowadzić odpowiednimi szpachlami z efektem, że nie rozpoznamy tego miejsca bez skupionego światła) oraz niższa cena. Rozwiązaniem łączącym zalety, a eliminującym wady tynków gipsowych jest zastosowanie tynków cementowo – wapiennych, ale wykończonych gładzią (oczywiście cena szybuje w górę),

# dylatacje posadzek cementowych

Dylatacje mają zapewnić swobodną pracę wylewki, czyli możliwość odkształceń. Jednak nie przesadzajcie z ich liczbą wychodząc z założenia „im więcej tym lepiej”. W czasie kiedy prowadzone są prace posadzkarskie, rzadko myślimy o wykończeniu podłóg i to jest błąd. W ostateczności podłogi wykończyliśmy płytkami oraz drewnem (odsyłam do wpisu dot. drewnianych podłóg w naszym domu), które wymaga zarówno twardości wylewki cementowej oraz płaskości. W porównaniu do paneli (tzw. podłogi pływającej) której ułożenie wybacza m.in. nierówności. Nawiązuje do tego aspektu, gdyż zrobiliśmy zbyt wiele dylatacji w wylewce cementowej, które na etapie montażu podłóg musieliśmy zamykać (dodatkowy koszt). Przyznaję, że przy odbiorze wylewek cementowych nie sprawdziłem płaskości we wszystkich pokojach (teoretycznie zaufany wykonawca), a przy montażu musieliśmy ścierać narożniki i nadlewać lokalnie warstwy samopoziomujące (by zniwelować zagłębienia). Istotna wskazówka – układając posadzki zastosowaliśmy po 2 worki cementu na jeden zarób urządzenia (standardowe proporcje do 1.5 worka). Ważne jest by posadzka była twarda, aby klej pod klepką drewnianą miał się do czego trzymać, stąd twardość spełniała wymóg. Oczywiście nie ma sytuacji bez rozwiązania, ale po co nam dodatkowe koszty? Jasne, że można dodatkową dylatację wykonać w wylewce (jednak zagrożeniem jest uszkodzenie rurek od instalacji ogrzewania podłogowego). Można także dylatację zszyć, można też zwiększyć twardość wylewki poprzez specjalistyczne grunty (choć wzmacniamy wyłącznie wierzchnią warstwę). Jak i również można zeszlifować posadzkę / bądź ją nadlać. Korzystniej jest się jednak zastanowić jakie wykończenie podłóg chcemy zastosować w naszym domu.

I jeszcze jedna wskazówka:

wybór styropianu. W projekcie jest podana grubość (najczęściej 15cm w przypadku podłóg na gruncie). I nie tak ważny jest parametr izolacyjności, jak w przypadku podłóg twardości styropianu. W hurtowniach (i wykonawcy) najczęściej stosują styropian o symbolu (parametr twardości) EPS 60 albo EPS 80. Polecam się zastanowić i stosować min EPS100 w powierzchniach użytkowych, zaś EPS 200 w garażach oraz kotłowniach. Zbyt miękki styropian rozpoznacie po kilku latach eksploatacji. Posadzka będzie osiadać i tym samym będą się tworzyć szczeliny / pęknięcia pomiędzy powierzchniami podłogowymi, a ściennymi. Każdy z nas się może dopatrzyć spękanych sylikonów w łazienkach na połączeniach podłoga / ściana – którym właśnie jest zły styropian.

# instalacja elektryczna (ślady kabli pod farbą)

najczęściej elektrycy układają przewody na powierzchni ścian. Istnieje alternatywna technika, tj. bruzdowanie ścian i wpuszczanie przewodów elektrycznych w grubość ściany. Oczywiście zdecydowanie czasochłonna i co za tym się wiąże: droższa. Jednak jeśli planujecie intensywne kolory ścian w swoim domu, warto pomyśleć o tym rozwiązaniu. W naszym domu większość ścian jest białych, jednak dwie zdecydowaliśmy się pomalować na czarno (dlatego poruszam tę kwestie). Po czasie (mieszkamy 7 miesięcy) zauważyliśmy, że przewody są widoczne (szarawe smugi) pod czarną farbą.

# wysokość użytkowa na piętrze

w projekcie domu przyjęliśmy 255m. Z perspektywy użytkowania proponujemy 265 cm, tak aby móc chociażby swobodnie dobrać oświetlenie. A nie przejmować się, że jest zbyt oddalone od sufitu (max. wysokość oświetlenia jaką mogliśmy zastosować to 25cm). Z czasem udało Nam się dobrać oprawy oświetleniowe, które w pełni Nas satysfakcjonują m.in. zobaczcie: pokój zabaw, pokój rodzeństwa, łazienkę na poddaszu.

# wymiar wyłazu na strych

właz na strych zamontowaliśmy w garderobie, co uznajemy za zaletę. Zazwyczaj włazy montowane są w korytarzu, co naszym zdaniem ogranicza dostęp innych użytkowników, gdy chcą przejść (a my porządkujemy strych). A także nie należy do estetycznie wykończonych elementów – mówiąc wprost: właz szpeci sufit. Choć poruszyłem ten temat, gdyż zamontowaliśmy właz o szerokości 50cm, teraz z doświadczenia proponuję szerszy – 80cm. Na strych wnosi się wiele rzeczy o różnych wymiarach. Warto więc zadbać, by wykonywać to swobodnie.

# montaż rekuperatorów do odzysku ciepła z wody kanalizacyjnej

świetne rozwiązanie –  o którym niestety dowiedzieliśmy się zbyt późno, aby móc je wykorzystać w naszym domu. Rekuperator wody pozwala na odzyskanie w bardzo efektywny sposób około 40% ciepłej wody z tej użytej = duża oszczędność. Warto przeanalizować (odsyłam do strony Ecomax), podobnie jak temat rekuperacji powietrza, jednak w tym przypadku mamy możliwość jej zamontowania, jeśli okaże się konieczna.

# wysokość drzwi wewnętrznych

wiem, że wybór producenta drzwi przed wykonaniem ścian z otworami drzwiowymi, to rzadko spotykana sytuacja. Jednak warto zwrócić uwagę na typowe wymiary tj. 90 x 210 ( większość przypadków ) i pilnować ich na etapie murów, gdyż często okazuje się, że te wymiary są zaburzone. Jeśli chodzi o Nas, to wymiarów dopilnowaliśmy, jednak w czasie wizyt w salonach sprzedaży urzekły Nas wysokie drzwi, stąd w ostateczności przerobiliśmy nadproża ( podnosiliśmy o 25cm). Tak aby móc zamontować skrzydło o wysokości 230cm. Cieszymy się, że się na ten krok zdecydowaliśmy, gdyż wysokie drzwi poprawiają estetykę pomieszczenia i je przy tym powiększają, jednak była to angażująca zmiana.

# brama garażowa o maksymalnej izolacyjności cieplnej

zdecydowaliśmy się na garaż dwustanowiskowy (pojedyncza brama o szerokości 5 m). Na etapie murów (podobnie jak i w przypadku drzwi wewnętrznych) warto zwrócić uwagę na wysokość otworu bramy garażowej by się wpasować w producenta. I tu zwracam uwagę na termikę samej bramy garażowej, by te parametry były jak najwyższe. Oczywiście wszystko jest ukryte w detalach okuć bramy, uszczelek i samych paneli bramy. Jednak należy rozmawiać i porównywać produkty. My, mimo iż zamontowaliśmy bramę średniej klasy, obserwujemy straty ciepła, gdyż garaż mamy ogrzewany (odsyłam do wpisu dot. ogrzewania podłogowego w domu). Alternatywą jest montaż dwóch mniejszych i niezależnych bram, jednak to nie dla nas.

# rury spustowe ukryte w grubości styropianu

nasz dom, to projekt nowoczesnej stodoły (odsyłam do wpisu z propozycjami elewacji domu). Dla efektu wizualnego zdecydowaliśmy się na rozwiązanie z ukrytymi rurami (estetycznie nie zaburza elewacji, zwłaszcza jasnej). Jednak chcąc zastosować ukryte rury spustowe, to trzeba wymagać ogromnej dbałości o każdy detal na etapie prac dekarskich. A w czasie użytkowania trzeba kontrolować czy czasem odpływy wody deszczowej np. do studni chłonnych czy do kanalizacji deszczowej nie są zablokowane. Blokada może powodować do zalania co wiąże się z mokrymi ścianami i to od środka, także tutaj kompromis – zdecydowałem się o nie dbać … dla żonki ;).

# listwy przypodłogowe (odradzam białe)

w naszym domu zastosowaliśmy drewniane listwy przypodłogowe, które gwarantują trwałość. Pierwszym błędem który popełniliśmy było podzielenie na etapy montażu podłóg, a potem montażu listew. Przyznaję, że chodziło o budżet – ale budując dom, trzeba mieć świadomość, że prędzej czy właśnie później ten koszt trzeba ponieść, a zaoszczędzimy nerwów. Otóż wypadło tak, że listwy montowaliśmy już mieszkając. Terminy kolejnego montażu się stanowczo przesunęły (nie potrzebny kurz z docięć, zapachu kleju, czy organizacji przestawienia mebli). Na parterze zastosowaliśmy listwy z litego drewna dębowego (nie widać gwoździ montażowych oraz gromadzącego się kurzu). Natomiast na piętrze chcąc dopasować listwy do białych drzwi, zdecydowaliśmy się na listwy drewniane, ale lakierowane (półmat pod kolor drzwi RAL 9003). Nie byliśmy zadowoleni od początku, gdyż mimo staranności montażu widać łączenia listew (zawsze to będzie szara szczelina), a także wbitych gwoździ (mimo zamalowania lakierem) i przede wszystkim widać gromadzący się kurz, co wiąże się z częstym ich przecieraniem. Kiedy chodzi o montaż listew z wykorzystaniem gwoździ wstrzeliwanych w listwy – zdecydowanie właściwe rozwiązanie, gwarantujące trwałość połączenia. 

 

To chyba tyle, choć to dopiero czas pokaże.

Ros

WIĘCEJ wpisów z przygody związanej z budową naszego domu znajdziesz w zakładce: PROJEKT DOM

Zobacz także

Komentarze

16 odpowiedzi na “Nasze faux-pas, które popełniliśmy podczas budowy domu”

  1. Marta pisze:

    Z ciekawością zajrzałam, ale wydaje mi się, że Wasze błędy nie są takie straszne, kosmetyka jedynie :) u nas po dwóch latach mieszkania też widzę mnóstwo błędów, ale jakoś je przerobimy albo zaakceptujemy :)
    Wasz dom i tak wydaje mi się wspaniały, rewelacyjnie dopracowany w każdym szczególe, wiele rzeczy chciałabym ściągnąć do siebie :)
    Pozdrawiam

    • Cześć Marta ;) dziękuje za miłe słowa. Ciesze się, że nasz dom spotyka się z uznaniem czytelników, często dostaję wiadomości prywatne, że nasz dom jest dopracowany i pytania, czy jest coś co zrobilibyśmy inaczej, stąd właśnie ten wpis. Kolejny jaki planuję, to rozwiązania, z których szczególnie jesteśmy zadowoleni w naszym domu. Pozdrawiam Cię serdecznie!

  2. Karolina pisze:

    Kapitalny wpis, bardzo lubię przeglądać tego bloga, czekam na kolejne, pozdrawiam :)

  3. Zdecydowanie jeden z najukochańszych blogów mojej żony, z miłości do wnętrz, także zacząłem go czytać :)

  4. Janina P pisze:

    Świetny blog, aż miło tu wracać :) Akurat jestem na etapie remontu domu więc przydadzą mi się niektóre rady :)

  5. ZapachyDomu pisze:

    Bardzo fajny wpis :)

  6. Patrycja pisze:

    Gdy zaczynałam szukać inspiracji przy wyborze projektu do domu, trafiłam na Twojego bloga. I przepadlam. Ta stylistyka, dodatki, kurcze, zupełnie w moim stylu ! Przeczytałam chyba wszystkie wpisy na ten temat, zapisałam linki i będę korzystać mocno :) jednocześnie bardzo podobają mi się wpisy właśnie takie jak ten, rzeczowe, merytoryczne. I wiecie, jako osoba z branży wiem, że czasem ciężko przyznać się do błędów popełnionych w trakcie projektu/budowy. Dlatego takie wpisy cenione są przeze mnie tym bardziej. Zapisuje kolejny artykuł w ulubionych, pokaże konkubentowi po powrocie, będziemy dyskutować :D

  7. LofCiam pisze:

    Super zdjęcia :)

  8. waterblock pisze:

    Wydaje mi się, że każdy podczas budowy pierwszego domu popełniają typowe błędy. Ale można z nimi żyć, według mnie nie przeszkadza to niczemu w funkcjonowaniu takiego domu.

  9. Super pomysł, i fantastyczny efekt :)

  10. Darek pisze:

    Super poradnik. Wiedza praktyczna a nie jakieś wydumane myśli. Super!

  11. Lusia pisze:

    Przydatne wskazówki. :) Na pewno okażą się pomocne, gdy będę budowała własny dom.

  12. Ola pisze:

    Hmm wraz z mężem po wybudowaniu domu stwierdziliśmy, że na jakiś czas nie będziemy się zastanawiać co moglibyśmy zrobić lepiej. Chcemy się nacieszyć tym miejscem takim jakie jest.

  13. Marek pisze:

    No to ja się pochwalę, chyba lepszym błędem: rozmieszczenie wanny pod skośnym dachem. Kiedy podłoga była w stanie surowym, wszystko było ok. Kiedy przyszły instalacje, ocieplenia i płytki, okazało się, że w wannie nie można stanąć wyprostowanym. Wyobraźcie sobie koszty przenoszenia okafelkowanej mozaiką wanny, w inne miejsce tej samej łazienki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.